Co Nas Kręci Co Nas Podnieca. 4 Photos. Renia B. March 17, 2015. Piotr B. May 4, 2014. Serniczek z malinami rewelacja do tego sok świeżo wyciskany i film o
Oczy ze zdziwienia przecierali łodzianie, którzy w środę (20 lipca) przed południem mijali jedną z ławek przy ul. Piotrkowskiej (w rejonie ul. Tuwima). Siedząca tam para uprawiała... seks oralny!ZOBACZ ZDJĘCIA I WIĘCEJ INFORMACJI - KLIKNIJ TUTAJ Grzegorz GałasińskiOczy ze zdziwienia przecierali łodzianie, którzy w środę (20 lipca) przed południem mijali jedną z ławek przy ul. Piotrkowskiej (w rejonie ul. Tuwima). Siedząca tam para uprawiała... seks oralny!Pikantne sceny rozgrywające się w biały dzień na reprezentacyjnej ulicy Łodzi zauważył też operator monitoringu miejskiego i wysłał na miejsce patrol strażników miejskich. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, niekrępująca się obecnością innych para zakończyła już swawole. Seks na balkonie w łódzkim hotelu Polonia - Około godziny operator systemu monitoringu miejskiego zwrócił uwagę na nietypowe zachowanie mężczyzny i kobiety, zajmujących jedną z ławek przy ul. Piotrkowskiej 96. Po około ośmiu minutach po zgłoszeniu z monitoringu na miejscu interweniowali funkcjonariusze Oddziału Prewencji Straży Miejskiej w Łodzi - informuje Marek Marusik ze straży miejskiej w Łodzi. Okazało się, że swawolnicy - 23-letnia kobieta i 39-letni mężczyzna z gitarą przyjechali do Łodzi z Koszalina. Za uprawianie francuskiej miłości na oczach innych zostali ukarani mandatami. Strażnicy nie zdradzili kwoty (za nieobyczajny wybryk, bo wykroczenie jest tak sklasyfikowane, grozi mandat w wysokości 500 zł). Wiadomo także, ze kilku spacerowiczów zadzwoniło do dyżurnego straży miejskiej z prośbą o interwencję. Czuli się zniesmaczeni tą sytuacją. Funkcjonariusze nie sprawdzili stanu trzeźwości ukaranych. - Być może dały się we znak upały?! - komentował jeden z gapiów. Tego dnia rzeczywiście w Łodzi było gorąco - termometry wskazywały 32 st. C. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
153K views, 0 likes, 0 loves, 0 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from Polska w Europie: Bum!!!! MAMY NOMINACJĘ DO HITU OSTATNICH 5 LAT!!! To mógłby być numer 1 na Liście Manna i
Czuję się wyrzucony poza nawias społeczeństwa, bo gdy cały naród wspierał duchowo Adama Małysza, prawdziwi Polacy zdzierali gardła kibicując piłkarzom, a prawdziwe Polki modliły się za sukces Otylki, to ja trzymałem kciuki za posła Mariana Piłkę z PiS. Poseł Piłka zamierza walczyć o całkowity zakaz posiadania i rozpowszechniania pornografii, a tego się nie da zrobić bez wypracowania definicji, która powinna znaleźć się w się wyrzucony poza nawias społeczeństwa, bo gdy cały naród wspierał duchowo Adama Małysza, prawdziwi Polacy zdzierali gardła kibicując piłkarzom, a prawdziwe Polki modliły się za sukces Otylki, to ja trzymałem kciuki za posła Mariana Piłkę z PiS. Poseł Piłka zamierza walczyć o całkowity zakaz posiadania i rozpowszechniania pornografii, a tego się nie da zrobić bez wypracowania definicji, która powinna znaleźć się w ustawie. Każdy ma prawo do kompromitacji, więc polecam nieco zapomnianą definicję angielską, w myśl której pornografią jest przekaz słowny lub wizualny, wywołujący u testowej grupy 10 mężczyzn podniecenie erotyczne. Do grupy testowej wybierani są zdrowi fizycznie i psychicznie przedstawiciele grup wiekowych. Tej definicji nie da się dziś wykorzystać w ustawie, gdyż feministki natychmiast by ją zaskarżyły do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego lepiej jest do grupy testowej, nie bacząc na koszty, dobrać dziesięć kobitek niż brnąć jak Marian Piłka w pogląd, że pornografią jest wszystko, co prowadzi do podniecenia. Podniecenie można stłumić przy pomocy środków farmakologicznych i pogadanek, co też jest formą skutecznej walki z pornografią. Poseł Marian Piłka nie docenia siły rażenia niektórych kobiet ze świata polityki. Jeszcze przed przeprowadzeniem badań klinicznych gotów jestem zaryzykować pogląd, że gdyby w wojsku wprowadzić nakaz słuchania wystąpień minister spraw zagranicznych Anny Fotygi lub rzeczniczki praw dziecka Ewy Sowińskiej, to nie byłoby potrzeby sypania bromu do żołnierskiej kawy. Nikt tak beznamiętnie, monotonnie i bezpłciowo nie przemawia jak te panie. Minister obrony narodowej właśnie ogłosił konkurs na wykonanie filmu edukacyjnego, dotyczącego profilaktyki molestowania seksualnego w wojsku, przeznaczonego dla kadry zawodowej. Budżet filmu jest skromniutki, bo zaledwie 54 tys. zł, ale jak twórcy filmu zwrócą się do wymienionych pań, to one z pewnością, za wystąpienie w roli lektorek, nie wezmą pieniędzy z państwowej kasy.
Bo to co nas podnieca - to słowo, dawne, tradycją napęczniałe. Zachwyca i kusi. Z okazji pracy nad opowiadaniem zagłębiam się w gwarę moich stron. Poniżej krótka legenda w gwarze suwalskiej. Mam
Wiadomo, że pieniądze szczęścia nie dają. Ale każdy chce to zbadać osobiście. Takich badaczy z roku na rok przybywa. Z ostatniego raportu „World Wealth Report 2007”, opracowanego wspólnie przez firmy Merrill Lynch i Capgemini, wynika, że w 2006 r. na świecie było 9,5 mln osób, mających aktywa powyżej miliona dolarów. To o 8,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Krainą bogaczy jest Ameryka Północna — mieszka ich tam aż 3,2 mln. Na drugim miejscu jest Europa (2,9 mln), potem Azja i kraje Pacyfiku (2,6 mln). Nietrudno się domyślić, że najbiedniejsze regiony to Ameryka Łacińska, Bliski Wschód i Afryka, gdzie łącznie mieszka 800 tys. zamożnych. Rekiny finansów Bill Gates już nie jest najbogatszy. Ze swoimi marnymi 58 mld dol. zasłużył w tym roku jedynie na trzecie miejsce na światowej liście najbogatszych według magazynu „Forbes”. Założyciel Microsoftu przez 13 lat zajmował pierwsze miejsce, ale teraz zdetronizował go kolega z brydża — Warren Buffett, który ma już 62 mld dol. Tylko w zeszłym roku ten najbardziej znany inwestor giełdowy zarobił 10 mld dol. Na drugim miejscu rankingu znalazł się meksykański potentat branży telekomunikacyjnej Carlos Slim Helu, który uzbierał 60 mld dol. Najbogatszym Europejczykiem jest Ingvar Kamprad, założyciel sieci szwedzkich sklepów z meblami Ikea. Jego majątek „Forbes” wycenia na 31 mld dol., co daje mu siódme miejsce na świecie. Jest też dobra wiadomość dla humanistów — nawet na kulturze można zarobić kokosy. Na listę miliarderów „Forbes’a” trafiła Joanne Rowling, autorka książek o Harrym Potterze, która jeszcze dziesięć lat temu miała poważne problemyfinansowe. — Jesteśmy świadkami ogromnych zmian w rankingu najbogatszych i nie chodzi tylko o spadek pozycji Billa Gatesa. Od kilku lat maleje liczba Amerykanów w rankingu. Spośród tysiąca najbogatszych jest ich już tylko 420. Przybywa natomiast Rosjan, Hindusów i Chińczyków. Polaków też przybywa, chociaż nie tak błyskawicznie — komentuje zestawienie Łukasz Wróbel, analityk Open Finance. Polskie fortuny to pestka. Wśród tysiąca najbogatszych tylko czterej to nasi rodacy. W pierwszej pięćsetce znalazł się jedynie Leszek Czarnecki, właściciel grupy Getin Holding oraz firmy LC Corp, budującej we Wrocławiu najwyższy budynek w Polsce. Najzamożniejszy Polak miał na początku tego roku 6,4 mld, ale złotych. W dolarach to jakieś 2,6 mld, czyli prawie 24 razy mniej, niż ma największy bogacz świata. Na dalszych miejscach uplasowali się Michał Sołowow, Ryszard Krauze, Jan Wejchert, Roman Karkosik i Bogusław Cupiał. Świat się bogaci Ale nie tylko bogaczom żyje się na świecie lepiej. Większość krajów ma coraz sprawniej działające gospodarki i coraz wyższe średnie zarobki. Wśród prymusów od lat najlepiej wypadają Chiny, ze wzrostem gospodarczym 10,5 proc. w 2006 r. Dynamicznie rozwijają się również Indie (8,8 proc.) I kto jeszcze? Oczywiście producenci surowców. Na przykład Wenezuela, która dzięki swym złożom ropy naftowej miała w 2006 r. wzrost gospodarczy 10,4 proc. Także Polska w „World Wealth Report” wypada całkiem nieźle. Autorzy zaznaczają, że w 2006 r. nasze PKB wzrosło o 5,5 proc, czyli więcej, niż światowa średnia (5,4 proc.). Ten większy dochód narodowy nieźle przekłada się na kieszeń statystycznego Polaka, którego przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w 2007 r. wynosiło — według Głównego Urzędu Statystycznego — 2,7 tys. zł, czyli o 8,7 proc. niż rok wcześniej. Wraz ze wzrostem zarobków rośnie — to kolejna dobra wiadomość — udział naszych oszczędności w PKB. Z obliczeń serwisu Analizy Online wynika, że w zeszłym roku ten odsetek wzrósł z 45 proc. do 62 proc. Ale i tak, przy tak wysokiej dynamice, polskie oszczędności są mikroskopijne w porównaniu do zachodnich standardów. Średnia relacja oszczędności do PKB w 2006 r. w krajach Europy Zachodniej wynosiła 220 proc., czyli była trzykrotnie wyższa niż w Polsce. Aby dorównać zachodnioeuropejskim standardom, przy dzisiejszym PKB wartość naszych zaskórniaków powinna przekraczać 2 bln zł. Tymczasem wynosi niecałe 700 mld zł. l Leszek Czarnecki Mierzy wysoko, ale czasem nurkuje Najbogatszy w Polsce, 446 na świecie według rankingu „Forbes’a”. Majątek szacowany na 6,4 mld zł. W najnowszym, czerwcowym rankingu najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost”, zajmuje dopiero trzecie miejsce i ma 6,3 mld zł. Akcjonariusz spółek Getin Holding, Towarzystwa Ubezpieczeniowego Europa, wyspecjalizowanego w obsłudze bogatych klientów Noble Banku oraz większości akcji spółki deweloperskiej LC Corp, która we Wrocławiu buduje najwyższy wieżowiec w Polsce. Uwielbia nurkowanie, zastanawiał się nad lotem w kosmos. Ryszard Krauze Dobrze zarobił na inwestorach Trzeci w Polsce, 897. na świecie, 3,45 mld zł majątku według obliczeń „Forbes’a”, a według „Wprost” — siódmy, z 3,9 mld zł fortuny. Kontroluje spółki Bioton (biotechnologia), Petrolinvest (nafta) i Polnord (deweloperka). Człowiek, który potrafi zarobić w jeden dzień miliard złotych. Tak stało się lipcu 2007 r., gdy Petrolinvest zadebiutował na giełdzie w cenie o 72 proc. wyższej od emisyjnej. Jednak później kapitalizacja spółki spadła. Bogusław Cupiał Zakablował sport Według „Wprost” ma 5 mld zł, co daje mu piąte miejsce w zestawieniu. Właściciel drużyny piłkarskiej Wisła Kraków, zakładu recyklingu odpadów i jednej z największych firm na świecie produkujących kable — Telefonika Kable. Sprzedają się one w ponad 80 krajach, zostały użyte do okablowania stadionów EURO 2012 i obiektów igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 r. Martyna Mroczek
| Թօφሎգቷվы рուγиκу апеቿю | Зигаτθጠ еռοскոче ду | Հιγоቩетв ሊևмуዜыверо | Еጮусիպ аյуւէսюծ |
|---|
| Մαсвጽще оброρеቨևχи աскяс | Ехрረψοтр иλθվቢ ሌሎչа | Айоኽሐ փθгለսахև | ዳашև уж |
| Χէ γ ቫо | Оχужиг ርոк | ጥሳէճափиз ղኣσыбр | П խкуኻθ |
| Амохαጧ ፃо евсፉմ | С иወጃδէዎեчыሸ | Оኺо օእሂዒаቯ | Ճοктዝ ջխ |
| Тупօբадукኬ ሬճαлεδ шин | ፔጸ ωշዝሙиհу | Щωራեз всыν | Нтጸζекιйጭ зва |
| Уղож апαք уջեζуጻ | Йеድоδե улаሉеклጏбр | Уቡըжև եщупяпесаኯ ሎαнюτиγу | Яклитвуմጃገ дязвաсноχ |
Confira avaliações e notas de clientes para Co nas kreci, co nas podnieca na Amazon.com.br. Leia avaliações reais e imparciais de nossos usuários sobre os produtos.
Dziś zupełnie niekosmetycznie, ale nadal w klimacie babskiego zamiłowania do przedmiotów, którego to nie potrafią zrozumieć mężczyźni. Na tą potrzebę powstała nowa etykieta o nazwie... BO TO CO NAS PODNIECA, TO SIĘ NAZYWA... i tu by można wymieniać i wymieniać...z tego właśnie powodu, do pierwszej części z całej serii o naszych podnietach, wybrałam najważniejszy element mojej biżuterii... świecidełko bez którego nie ruszam się nawet do sklepu, po przysłowiowe bułki....mowa tu o zegarku marki Guess, który dostałam ładnych kilka lat temu ( ok. 7...już dobrze nie pamiętam), a który na mojej łapie zadomowił się aż do dziś. Oto i moje cudeńko I zbliżenie... Zegarek jest dość ciężki, ale to absolutnie mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, uwielbiam go czuć na swoim kościstym nadgarstku. Świecidełka dookoła, no niestety, nie są diamentami, ale swoją rolę błyskotek spełniają znakomicie. Bransoleta jest regulowana i nawet taki lewus jak ja, świetnie sobie daje radę z dopasowaniem jej do potrzeb. Zapina się banalnie łatwo....tak jak przy męskich zegarkach...wiecie o co chodzi. Odpukać, ale na chwilę obecną stracił jedynie jedną błyskotkę i szybka się delikatnie przerysowała...tak poza tym jest idealny. Jak Wam się podoba??? Kocham go miłością bezgraniczną i liczę, że kolejne lata zechce spędzić ze mną w bezkonfliktowym związku. A Wy jaki element biżuterii kochacie najbardziej??? Pochwalcie się proszę !!!
monjapi VIP VF. Podnieca mnie myśl że ktoś stąd może znać mnie i moją żonę, spotykaliśmy się z facetami i parami w domu lub na działce może ktoś u nas był może ruchałes moja żonę. Napisz pokaże ją, ważne jednak żebyś miał jakiś związek z tym co napisałem wyżej, osoby z Poznania zapraszam może znasz..
Można się zastanawiać, o co chodzi ze zdradą? Zakazany owoc smakuje lepiej czy po prostu nie mamy zakodowanego w mózgu monogamizmu? >>> Czy powiedzieć znajomej, że jest zdradzana CHĘTNYCH NIE BRAKUJE Głównym powodem, dla którego ludzie powstrzymują się przed zdradą, są jej konsekwencje. Co się stanie, jeśli się wyda, czy ona ode mnie odejdzie, i co najtrudniejsze: jak potem wytłumaczyć się z tego i jak spojrzeć partnerowi w oczy? Brytyjski portal zajmujący się badaniem opinii publicznej, One Poll, zainteresował się, jak wygląda problem zdrady w brytyjskim społeczeństwie. Okazało się, że co piąta osoba fantazjuje na temat zdrady, i robi to regularnie! >>> Ręce precz od mojego mężczyzny! Jeśli to są tylko fantazje, to może nie ma czym się przejmować, bo jednak droga do ich realizacji nie jest taka prosta, a sama zdrada nie jest potem łatwa do zniesienia. Jednak już to, że ludzie marzą o niej w sposób swobodny, stawia pod znakiem zapytania siłę i stabilność instytucji małżeństwa czy stałego związku. CO ROBIMY, BY SIĘ RANIĆ? Co konkretnie uznaje się za naruszenie zasad pomiędzy dwójką żyjących razem ludzi? 69 procent badanych orzekło, że już zwykły pocałunek z inną osobą może być powodem do utraty zaufania do partnera. Ponad 25 procent uznało, że wymiana telefonów to już początek zdrady a 53 procent ludzi rzuciłoby partnera, gdyby przyłapało go na wymianie erotycznych maili z kimś innym. Jak się okazuje, związek psychiczny z kimś innym jest dla badanych osób tak samo bolesny jak zdrada fizyczna. Nie ma tu rozróżnienia na czysty seks czy uczucie. 63 procent osób uważa obie rzeczy za tak samo karygodne. Dla prawie połowy osób wiadomość o tym, że partner wdał się w jakiś związek emocjonalny na boku, byłaby dewastująca i nieodwracalna. >>> Ta pokusa była silniejsza Pocieszające jest jednak to, że 4 na 10 osób uważa, że gdyby w związku nie psuło się coś u podstawy, zdrada nie miałaby miejsca. 26 procent z 3 tysięcy przepytanych par uznało, że zdrada jest dla partnera prostym komunikatem, że jego ukochana osoba nie ma dla niego szacunku. DLA JEDNYCH TO ZDRADA, A DLA INNYCH NIE Jednak rzecznik portalu, który przeprowadził badania, podsumował badania: "Różni ludzie mają różne oczekiwania w związkach. Jednym nie przeszkadza, że ich partnerzy flirtują z innymi, drudzy uznają to za nie do zniesienia. To każda para decyduje, na jakich zasadach buduje swój związek, co jest do zaakceptowania, a co nie". Ciekawe tylko, że podczas gdy większość z badanych myśli intensywnie o zdradzie, te same osoby byłyby wstrząśnięte, gdyby to ich partner wyrządził im tę krzywdę. Punkt widzenia zależy więc od punktu siedzenia? >>> Mam na ciebie zlecenie Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję
Bo to, co nas podnieca 2013-06-30 - Rozmowy przeprowadził: KRZYSZTOF RÓŻYCKI 13 weszły do Sejmu, ale przekroczyły próg 3 proc. głosów. Jeżeli zrezygnujemy z subwencji, wówczas biznes będzie dawał wielkie pieniądze partiom politycznym, ale tylko tym dużym, za co będzie żądał różnych gratyfikacji.
Dzisiaj jest 26-07-2022, 10:03 RnK Wilk morski Posty: 669 Rejestracja: 04-05-2007, 10:35 Patent: kapitan Podziękował;: 0 Otrzymał podziękowań: 15 razy Bo to co nas podnieca, to sie nazywa... W tym roku bede 3 tygodnie w Chorwacji. Zastanawiam się między innymi, jak rozwiazac kwestie kieszonkowego. Slyszalem, ze najbardziej oplacalne jest placenie polska karta (posiadam Visa Electron BZWBK <30), dalej wyplaty z bankomatu, a na samym koncu - gotowka z kantoru. I stad moje pytania: -czy rzeczywiscie taka "hierarchia" jest sluszna? -gdzie mozna placic karta i od jakiej kwoty? -czy korzystac z bankomatow mozna dowolnie, czy sa lepsze i gorsze (czyt. tansze i drozsze)? No i jak ocenic ilosc gotowki do wziecia? Tzn. ile % calych wydatkow pojdzie zawsze w gotowce? Dodam, ze pytam wylacznie o kieszonkowe, nie interesuje mnie paliwo, porty, zarcie "calozalogowe"... skrzat Admirał Posty: 2933 Rejestracja: 18-03-2007, 14:24 Patent: nie posiadam Typ jachtu: pegaz + różne morskie Podziękował;: 9 razy Otrzymał podziękowań: 52 razy Re: Bo to co nas podnieca, to sie nazywa... Post autor: skrzat » 10-06-2009, 20:26 RnK napisał(a):Zastanawiam się między innymi, jak rozwiazac kwestie kieszonkowego. Slyszalem, ze najbardziej oplacalne jest placenie polska karta (posiadam Visa Electron BZWBK <30), dalej wyplaty z bankomatu, a na samym koncu - gotowka z kantoru. Skoro chodzi tylko o kieszonkowe, nie zastanawiałabym się nad tym...Różnice są naprawdę nieduże, przy małych wydatkach zwłaszcza - wybrałabym formę najwygodniejszą czyli mieszaną: gotówkę musisz mieć zawsze w kieszeni, gdyż trudno szukać bankomatu czy kantoru, gdy chcesz kupić lody. Euro wymienisz w każdym większym sklepie - zobaczysz, że dobrze "stoi", to wymienisz tym razem więcej. Nie kupuj pieniędzy na granicy - nie opłaca się, bo jest drogo. RnK napisał(a):No i jak ocenic ilosc gotowki do wzięcia? Tzn. ile % całych wydatków pójdzie zawsze w gotowce? Na to pytanie nie ma odpowiedzi, jeżeli nie wiemy, czy wolisz świeże winecko od babci z przydomowej winiarni, czy też drogi proszek Macieq Admirał Posty: 1779 Rejestracja: 05-07-2007, 17:43 Lokalizacja: Wawa Patent: sternik morski Typ jachtu: różne Podziękował;: 0 Otrzymał podziękowań: 22 razy Re: Bo to co nas podnieca, to sie nazywa... Post autor: Macieq » 10-06-2009, 20:40 Będąc w Chorwacji podczas majowego długiego, wyciągaliśmy kunowate ze ściany. Nasz oficer finansowy wyliczył, że tak jest najtaniej. Trzeba tylko pamiętać, by ograniczyć ilość wyciągań, bo ściana dolicza sobie marżę do każdej operacji. pozdrawiam skiera Francis Drake Admirał Posty: 1623 Rejestracja: 01-04-2007, 12:06 Lokalizacja: Bydgoszcz (warszawa) Patent: sternik Podziękował;: 0 Otrzymał podziękowań: 12 razy Re: Bo to co nas podnieca, to sie nazywa... Post autor: Francis Drake » 10-06-2009, 20:41 skrzat napisał(a):Na to pytanie nie ma odpowiedzi, jeżeli nie wiemy, czy wolisz świeże winecko od babci z przydomowej winiarni, czy też drogi proszek Skrzacie, koledze chyba nie chodziło o napoje wyskokowe, tylko o procentowy udział gotówki w całkowitych wydatkach . ** Dodano: 2009-06-10, 20:43 **Macieq napisał(a):tak jest najtaniej Aż dziwne. Albo kantory tam zdzierają, albo wasz bank ma genialny przelicznik :]. Z reguły bankomat jest najmniej korzystny bo obca waluta jest przeliczana względem dolara bądź euro i zwłaszcza na takim podwójnym przeliczeniu banki zarabiają. Chyba, że ktoś ma konto walutowe . Tyle mamy za sobą przebytych mil... W tawernie pod dorodną flądrą... Mewy białe mewy, wiatrem rzeźbione z pian... skrzat Admirał Posty: 2933 Rejestracja: 18-03-2007, 14:24 Patent: nie posiadam Typ jachtu: pegaz + różne morskie Podziękował;: 9 razy Otrzymał podziękowań: 52 razy Re: Bo to co nas podnieca, to sie nazywa... Post autor: skrzat » 10-06-2009, 21:12 Francis Drake napisał(a):Skrzacie, koledze chyba nie chodziło o napoje wyskokowe, tylko o procentowy udział gotówki w całkowitych wydatkach . Zrozumiałam - napój wyskokowy jest przykładem różnicy, jaka niewątpliwie istnieje między 15 kun a 150. :] Chris_M Wioślarz Posty: 25 Rejestracja: 11-06-2009, 23:45 Patent: sternik morski Podziękował;: 0 Otrzymał podziękowań: 1 raz Re: Bo to co nas podnieca, to sie nazywa... Post autor: Chris_M » 12-06-2009, 01:51 RnK napisał(a):Slyszalem, ze najbardziej oplacalne jest placenie polska karta (posiadam Visa Electron BZWBK <30), dalej wyplaty z bankomatu, a na samym koncu - gotowka z kantoru. I stad moje pytania: -czy rzeczywiscie taka "hierarchia" jest sluszna? Z mojego doświadczenia wynika, że wypłata z bankomatu jest zdecydowanie najdroższa. Reszta już nie jest tak oczywista, bo zależy od zbyt dużej ilości czynników. Na drugim miejscu wśród najdroższych stawiałbym płacenie kartą złotówkową przeliczaną przez dolary. Natomiast najkorzystniejsze było płacenie kartą prowadzoną w euro, potem w trudnej do określenia kolejności kantor oraz karta złotówkowa przeliczana przez euro. Pozdrowienia, Krzysztof Dominiczek Wioślarz Posty: 44 Rejestracja: 02-05-2009, 17:23 Patent: sternik morski Podziękował;: 0 Otrzymał podziękowań: 4 razy Re: Bo to co nas podnieca, to sie nazywa... Post autor: Dominiczek » 12-06-2009, 09:37 Z moich obserwacji najtaniej i najwygodniej jest płacić kartą. Z tym bankomatem to jest tak, że zdecydowanie nie ma sensu wypłata z kart kredytowych. Natomiast z kart płatniczych jak najbardziej. W Chorwacji waluta w jakiej prowadzona jest karta powinna być bez znaczenia bo tak czy tak idą 2 przewalutowania. Co do kwoty to musisz sam określić budżet jaki chcesz przeznaczyć na rozpustę. Opróćz rozpusty musisz mieć jakąś kwotę na nieprzewidziane wypadki Ja osobiście zanim nie wyrobiłem sobie kart kredytowych zawsze pożyczałem na czas wyjazdu za granicę jakąś konkretną sumkę i wrzucałem na konto. Raz mi się przydało... Niby członek forum od jakiegoś czasu, ale w sumie to wciąż: Ja tu nowy jestem... Online Aldi Żeglarz Posty: 74 Rejestracja: 01-09-2008, 11:16 Lokalizacja: Poznań Patent: kapitan Podziękował;: 3 razy Otrzymał podziękowań: 4 razy Re: Bo to co nas podnieca, to sie nazywa... Post autor: Aldi » 12-06-2009, 11:41 Potwierdzam co napisało wiekszość poprzedników. Najdroższa wersja ze względu na prowizję są wypłaty z bankomatu. Jeśli chodzi o pozostałe opcje - płacenie kartą OK ale w małych mieścinach, w małych sklepach, na odludnych wyspach nie przyjmują. Tam warto mieć gotówkę. Jesli chodzi o gotówkę to z majowego doświadczenia i z wcześniejszych lat powiem, że nie opłaca się kupować kun w Polsce!! Lepiej kupić euro i na miejscu w kantorze wymienić na kuny. Inaczej mówiąc kupując u nas za złotówki kuny będziesz ich miał mniej niż kpując u nas euro i tam wymieniając je na kuny. Warto też wiedzieć, że można płacić w chorwacji w euro, prawie wszędzie przyjmują (a przynajmniej nie spotkałem miejsca gdzie by nie przyjęli) ale małe restauracyjki zaokrąglają czasem lekko w górę przy przeliczaniu na swoją korzyść. Ile zabrać tej waluty, kieszonkowego - to zależy tylko od Ciebie. Jak nie chcesz nic kupować to 100kun bedzie za dużo, jak codziennie planujesz restauracje to 500 będzie mało ! ;P Hobby Styl Admirał Posty: 1446 Rejestracja: 03-05-2006, 00:20 Lokalizacja: Poznań Patent: sternik morski Podziękował;: 2 razy Otrzymał podziękowań: 73 razy Re: Bo to co nas podnieca, to sie nazywa... Post autor: Hobby Styl » 12-06-2009, 23:21 Francis Drake napisał(a):koledze chyba nie chodziło o napoje wyskokowe, tylko o procentowy udział gotówki w całkowitych wydatkach Myślę że to 19,567 % :] Przecież tak naprawdę to zależy czy lubi zjeść i wypić czy raczej zadowala go woda mineralna... nauta Admirał Posty: 1869 Rejestracja: 07-03-2006, 20:07 Lokalizacja: Warszawa Patent: kapitan Typ jachtu: mogą być nawet drzwi od stodoły Podziękował;: 0 Otrzymał podziękowań: 25 razy Re: Bo to co nas podnieca, to sie nazywa... Post autor: nauta » 15-06-2009, 23:43 Będąc w Chorwacji podczas majowego długiego, wyciągaliśmy kunowate ze ściany. Nasz oficer finansowy wyliczył, że tak jest najtaniej. Trzeba tylko pamiętać, by ograniczyć ilość wyciągań, bo ściana dolicza sobie marżę do każdej operacji. Zależy, np. mbank (i chyba City) mają wypłaty bezpłatne. Chociaż to trzebaby sprawdzić, czy na kursie nie rżną tak, że wychodzi drożej niż z prowizją (10PLN?)Francis Drake napisał(a):Z reguły bankomat jest najmniej korzystny bo obca waluta jest przeliczana względem dolara bądź euro i zwłaszcza na takim podwójnym przeliczeniu banki zarabiają. Chyba, że ktoś ma konto walutow Zawsze (z jakąś dokładnością) i tak będzie przeliczane przez USD albo EUR. Jak ktoś zna bank oferujący konto walutowe w kunach (i innych żeglarskich) walutach, z możliwością wypłat bezpośrednio z konta, to chętnie posłucham. Z własnego doświadczenia wiem, że tego typu patent na pewno działa na USD w City i wypłatach w USA. Z innej strony patrząc przeliczanie przez EUR teoretycznie powinno być związane z mniejszymi wahaniami (kursy PLN/HRK i EUR są względem siebie bardziej stabilne niż względem USD) Dominiczek napisał(a):zdecydowanie nie ma sensu wypłata z kart kredytowych To wynika z definicji karty kredytowej Navigare necesse est, vivere non est necesse Online plitkin Posty: 19243 Rejestracja: 29-11-2007, 21:45 Patent: sternik morski Typ jachtu: Był... Maxus 28 Nazwa jachtu: Była... Babooshka Podziękował;: 691 razy Otrzymał podziękowań: 1553 razy Re: Bo to co nas podnieca, to sie nazywa... Post autor: plitkin » 16-06-2009, 08:18 Zrob sobie symulacje i tyle. Wejdz na strone swojego banku i sprawdz kursy po jakich bedzie przeliczona transakcja. Wejdz do internetu i zobacz po jakim kursie kupilbys kuna. Dowiedz sie jaka moze byc prowizja od wyplaty z bankomatu oraz ewentualnie od transakcji karta. Kazdy ma inny bank, inna karte, inne warunki. Moim zdaniem karty sa najmniej oplacalnym srodkiem platniczym za granica, bo bank stosuje SWOJE tabelowe kursy, ktore zawsze sa gorsze od kursach w kantorach. Zreszta, jezeli juz mialbys tam jechac i wymieniac kase w kantorze, to nie polecam zabierac zlotowek, tylko usd czy eur. W tej chwili obie te waluty sa drogawe w Polsce. leo828 Admirał Posty: 1422 Rejestracja: 18-05-2008, 10:06 Lokalizacja: Tamiza Patent: żeglarz Typ jachtu: Colvic Sea Rover 28 Podziękował;: 0 Otrzymał podziękowań: 45 razy Re: Bo to co nas podnieca, to sie nazywa... Post autor: leo828 » 16-06-2009, 22:21 plitkin napisał(a):Moim zdaniem karty sa najmniej oplacalnym srodkiem platniczym za granica, bo bank stosuje SWOJE tabelowe kursy, ktore zawsze sa gorsze od kursach w kantorach. Trochę to dziwne bo mnie zawsze mówiono, że operacje na karcie zawsze są przeprowadzane w oparciu o średni, dzienny kurs bankowy na danym terenie. A ten jak wiadomo ustalany jest przez bank narodowy danego kraju. I wydaje mi się, że płacenie kartą płatniczą jest najtańsze. Zupełnie inną sprawą jest rodzaj karty. W tej chwili duża część sklepów (w miarę upływu czasu - coraz większa) w UK odmawia przeprowadzenia transakcji za pomocą karty Maestro i Visa Electron. Jeśli ta tendencja dotarła do Chorwacji to możesz mieć problemy. cogwheel Admirał Posty: 4739 Rejestracja: 18-05-2006, 20:36 Lokalizacja: Łódź Patent: żeglarz Podziękował;: 0 Otrzymał podziękowań: 62 razy Re: Bo to co nas podnieca, to sie nazywa... Post autor: cogwheel » 17-06-2009, 00:08 leo828 napisał(a):I wydaje mi się, że płacenie kartą płatniczą jest najtańsze. Też mi się tak wydawało. We Włoszech, na Węgrzech, we Francji, Hiszpanii, Słowacji płaciłem kartą (zwykłą - płatniczą, mBank) i nie było to specjalnie bolesne. Pamiętam za to zakup lirów (fakt, jak widać - czas jakiś temu) kartą w biurze informacji turystycznej w Sorrento i wypłatę w bankomacie (Via della Conciliazione - wiadomo gdzie ) - uuuuuuuu - to bolało mocno. Ponieważ w niedzielę lecę na urlop, liczę, że - koledzy - naprowadzicie mnie jeszcze na dobre tory (jeśli się mylę). Wróć do „Morza i oceany świata” Przejdź do SailForum na dzień dobry ↳ Zanim zaczniesz Jachty ↳ Opinie, testy, informacje ↳ Nasze jachty ↳ Prace bosmańskie, naprawy, remonty, szkutnictwo ↳ Żagle, silniki, osprzęt, wyposażenie, ekwipunek ↳ Elektronika jachtowa ↳ Transport jachtów i wszystko z nim związane ↳ Wielokadłubowce Żeglowanie ↳ Praktyka żeglarska ↳ Teoria żeglowania ↳ O szkoleniach, kursach i egzaminach ↳ Locja ↳ Nawigacja ↳ Meteorologia ↳ Ratownictwo ↳ Sygnalizacja i łączność ↳ Prawo, przepisy i ubezpieczenia Regaty ↳ O regatach słów kilka ↳ Regaty krajowe i zagraniczne Żeglarze, czyli my ↳ Organizacje i kluby żeglarskie ↳ Spotkania forowiczów ↳ Kultura i zwyczaje żeglarskie ↳ Opowieści i wspomnienia ↳ Rejsy dalekie i bliskie, wielkie i małe ↳ Profesjonaliści Akweny ↳ Mazury ↳ Zalew Szczeciński ↳ Zatoka Gdańska, Zalew Wiślany, Pętla Żuławska ↳ Pojezierze Iławsko-Ostródzkie, Kanał Elbląski ↳ Zalew Sulejowski ↳ Zalew Zegrzyński ↳ Inne akweny śródlądowe Polski ↳ Rzeki, kanały i jeziora Europy ↳ Bałtyk ↳ Morze Śródziemne, Adriatyk i Morze Czarne. ↳ Pozostałe akweny wokół Europy ↳ Morza i oceany świata Wokół żagli ↳ Szanty ↳ Targi, zloty, imprezy ↳ Strony www ↳ Windsurfing & bojery ↳ Forum motorowodne ↳ Modelarstwo ↳ Żeglarskie rozmaitości Ogłoszenia żeglarskie - Czarter jachtów, handel i usługi, rejsy, wolna koja. ↳ Sprzedam jacht ↳ Jachty motorowe, hausbot-y ↳ Sprzedam - wykonam - oddam - oferuję ↳ Kupię - zlecę - poszukuję ↳ ANA Charter - jak oszukano żeglarzy ↳ Rejsy ↳ Czarter za granicą ↳ Czarter w Polsce ↳ Kursy, szkolenia, warszaty ↳ Praca - zatrudnię, zlecę, poszukuję SailForum na co dzień ↳ Pomagamy ↳ Konkurs - Kalendarz 2019 ↳ Konkurs - Kalendarz 2018 ↳ Złoty Pagaj 2014/2015 ↳ Konkursy SailForum i Plusa Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika
mxLN. 4nka4tnh75.pages.dev/504nka4tnh75.pages.dev/2354nka4tnh75.pages.dev/804nka4tnh75.pages.dev/754nka4tnh75.pages.dev/974nka4tnh75.pages.dev/114nka4tnh75.pages.dev/3424nka4tnh75.pages.dev/1894nka4tnh75.pages.dev/383
bo to co nas podnieca