Polskie wojska pancerne i zmechanizowane w latach 1955–1990. „Poligon”. 3, 2010. Warszawa: Wydawnictwo Magnum-X. ISSN 1895-3344. Jerzy Kajetanowicz. Polskie wojska lądowe 1985-2000. „Przegląd Wojsk Lądowych”. 9, 2000. Warszawa. ISSN 0478-6688. Jerzy Kajetanowicz. 80 lat temu, 25 lutego 1942 r., powołano w Szkocji 1. Dywizję Pancerną. Ta największa polska jednostka pancerna pod dowództwem gen. Stanisława Maczka przeszła szlak bojowy przez Francję, Belgię, Holandię i Niemcy. Jej zasługi do dziś pamiętają mieszkańcy wyzwolonych miast. Stanisław Maczek, przyszły dowódca najsłynniejszej polskiej jednostki pancernej, już przed I wojną światową zdobywał pierwsze doświadczenia wojskowe. Służył w Związku Strzeleckim. Służbę w Legionach Polskich uniemożliwiło mu powołanie do armii austriackiej. Już w listopadzie 1918 r. wstąpił do odrodzonego Wojska Polskiego. W czasie wojny polsko-ukraińskiej po raz pierwszy dowodził oddziałem, którego taktyka opierała się na szybkości działań. W czasie najazdu bolszewickiego walczył w obronie Lwowa. W drugiej połowie lat trzydziestych był jednym z oficerów, którym powierzono tworzenie polskich wojsk pancernych. Ich trzonem miała być 10. Brygada Kawalerii. „Oto jednostka defensywna o szybkości straży pożarnej, tyle, by na czas zlokalizować pożar, to tu, to tam. Brygada w koncepcji była raczej próbą defensywnej odpowiedzi na grozę jednostek szybkich – dywizji pancernych nieprzyjaciela” – wspominał gen. Maczek. Kontynuując najlepsze tradycje polskiej jazdy, była to jednostka uzbrojona w najnowocześniejsze czołgi, którymi dysponowało WP – wozami 7TP, Vickers E i licznymi tankietkami. W pierwszych dniach września 1939 r. wspomnianym potężnym siłom pancernym III Rzeszy 10. Brygada Kawalerii mogła przeciwstawić zaledwie kilkadziesiąt równorzędnych pojazdów pancernych. Sprzyjały jej jednak trudne warunki terenowe Małopolski i udawanie, jak pisał gen. Maczek, „wielkiej jednostki pancernej i mylenie przeciwnika co do naszych sił i zamiarów”. W ciężkich walkach liczebność Brygady spadła w ciągu dwóch tygodni o połowę. Mimo to żołnierze gen. Maczka potrafili podejmować działania ofensywne, jeśli naprzeciw stały lżej uzbrojone siły niemieckie. Na wieść o agresji sowieckiej gen. Maczek przerwał pomyślną dla Polaków bitwę pod Zboiskami koło Lwowa i rozpoczął odwrót w kierunku Węgier. W czasie całej kampanii 10. Brygada Kawalerii nie przegrała ani jednej bitwy. W zwartych kolumnach przekroczyła granice z Węgrami. Po internowaniu żołnierze, wykorzystując życzliwość Węgrów, rozpoczęli masowe ucieczki do Francji. Tam gen. Stanisław Maczek, po awansie na generała brygady, odtwarzał swoją jednostkę – 10. Brygadę Kawalerii Pancernej. Jej wyposażenie do maja 1940 r. było fatalne. Dopiero po ataku Niemiec do polskich żołnierzy napłynęły istotne dostawy nowoczesnego uzbrojenia pancernego. W czasie walk w Szampanii licząca 2 tys. żołnierzy jednostka osłaniała odwrót wojsk francuskich. Gdy zabrakło benzyny, gen. Maczek nakazał pieszy odwrót na południe i przez strefę nieokupowaną przedostanie się do Wielkiej Brytanii. „Armia przyszłości – to armia pancerna [...]. Stwarzając dywizję pancerną, pomnażamy wkład w ogólny wysiłek wojenny, stajemy się silniejsi dziesięciokrotnie, możemy na polu walki odegrać rolę decydującą, na konferencji pokojowej, razem z czynami marynarki i lotnictwa będziemy mogli rzucić decydujące czyny naszej dywizji pancernej” – powiedział gen. Maczek w 1941 r., kiedy wobec Brytyjczyków i rządu RP argumentował na rzecz utworzenia dywizji pancernej. Wreszcie, 25 lutego 1942 r., na podstawie rozkazu Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego powołano 1. Dywizję Pancerną. Miejscem jej tworzenia stała się Szkocja, która okazała się miejscem niezwykle gościnnym dla Polaków, po latach wspominanym przez nich z wielkim sentymentem. „Szkocja pozostawiła w naszych wspomnieniach niesłychanie miłe wrażenie. Szkoci nas uwielbiali, mieliśmy masę przyjaciół i przyjaciółek, masę małżeństw powstało polsko-szkockich” – wspominał żołnierz dywizji Zbigniew Mieczkowski. Po wojnie wielu żołnierzy 1. Dywizji Pancernej włącznie z jej dowódcą osiedliło się w Szkocji. Generał Stanisław Maczek podczas ćwiczeń w Szkocji, 1944, NAC Skład przyszłej dywizji był bardzo zróżnicowany. Część żołnierzy przeszła długi szlak bojowy przez Polskę i Francję. Wielu wyrwało się z nieludzkiej ziemi i różnymi drogami dotarli pod dowództwo gen. Stanisława Maczka. Dołączali do nich ochotnicy rekrutujący się z polskiej diaspory w Argentynie, Brazylii, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. W latach 1943–1945 jej skład uzupełniali wzięci do niewoli lub zbiegli Polacy ze Śląska i z Pomorza, którzy przymusowo zostali wcieleni do Wehrmachtu. Pierwszym zadaniem Dywizji było szkolenie w obsłudze nowych czołgów oraz ochrona wybrzeża Szkocji przed ewentualną dywersją niemiecką. 6 czerwca 1944 r. wojska alianckie rozpoczęły lądowanie w Normandii. W ostatnich dniach lipca dołączyli do nich Polacy. „Idąc do pierwszej bitwy będziemy żądali rachunku za całe pięć lat wojny. […] Nie znaczy to jednak, że macie stosować barbarzyńskie metody walki. Bijcie się tak, jak bił się zawsze żołnierz polski w ciągu całej naszej historii. Bijcie się twardo i po rycersku” – stwierdził gen. Stanisław Maczek w rozkazie wydanym kilka dni po lądowaniu we Francji. 1 sierpnia 1944 r. zaznaczył również, że „żołnierz polski bić się może o wolność wielu narodów – umiera tylko dla Polski”. W momencie wyruszenia do boju w północnej Francji stan liczebny dywizji wynosił: 885 oficerów, 15 210 żołnierzy i podoficerów. Dywizja dysponowała 381 czołgami, 473 działami oraz 4 tys. innych pojazdów mechanicznych. Była najsilniejszą i najlepiej uzbrojoną wielką jednostką pancerną polskiej armii w czasie II wojny światowej. Jej potencjał bojowy zwiększało uczestnictwo części żołnierzy, którzy już brali udział w bojach. Większość żołnierzy sił alianckich rozpoczynających wyzwalanie Europy nie miała takich doświadczeń. 8 sierpnia 1944 r. 1. Dywizja Pancerna weszła do boju pod Falaise. Celem było okrążenie znajdujących się tam wojsk niemieckich. W zaciętych bojach pod Chambois i Mont Ormel, czyli „Wzgórze 262” nazywane przez gen. Maczka „Maczugą”, udało się zamknąć większość sił niemieckich w okrążeniu. Sami Polacy wzięli ponad 5 tys. jeńców, tracąc przy tym: 325 zabitych, 114 zaginionych, ok. tysiąca rannych. Niemieckie straty materiałowe wyniosły ponad 400 czołgów, 7 tys. innych pojazdów i blisko tysiąc dział. 21 sierpnia Polaków walczących o „Maczugę” zluzowały oddziały kanadyjskie. Tego dnia najważniejszy bój kampanii w Normandii był rozstrzygnięty. „Wasze walki przejdą do historii. Wasze poświęcenie przyczyni się do ustanowienia praw Polski na niezniszczalnej podstawie” – napisał w rozkazie z 23 sierpnia do polskich zdobywców Falaise Naczelny Wódz gen. Kazimierz Sosnkowski. Już 6 września Polacy przekroczyli granicę francusko-belgijską. 1. Dywizja Zajęła Ypres, a także następne miasta. Między 7 a 9 września polscy żołnierze opanowali kolejno Roulers, Thielt i Ruysselede. Potem gen. Maczek podjął działania uniemożliwiające oddziałom przeciwnika wycofanie się za Skaldę. Pododdziały dywizji miały zdobyć Gandawę, Lokeren i St. Nikolaas, a następnie połączyć się z brytyjską 11. Dywizją Pancerną w rejonie Antwerpii. Jednak w starciach o Gandawę 3. Brygada Strzelców (a zwłaszcza 9. batalion strzelców) poniosła wysokie straty. Kilka tygodni później 1. Dywizja Pancerna uczestniczyła bitwie pod Axel. Miasto zdobyto 19 września dzięki manewrowi zaskoczenia, szybkości działań i brawurze. Po tej walce Niemcy nazwali żołnierzy gen. Maczka „czarnymi diabłami”. Zupełnie inny stosunek do maczkowców mieli mieszkańcy Axel: „Co się tam działo! Tym razem Holendrzy nie stali szpalerami na ulicach wymachując chorągiewkami, ale tańczyli, śpiewali i wrzeszczeli na rynku i na ulicach” – wspominał żołnierz 3. Brygady Strzelców 1. Dywizji Pancernej, płk Franciszek Skibiński. Do dziś w wyzwolonych przez Polaków miastach podtrzymywana jest pamięć o dniu oswobodzenia. 29 października 1944 r. dywizja gen. Maczka wyzwoliła holenderską Bredę. Wojska alianckie pod dowództwem gen. Montgomery’ego w czasie swej ofensywy w kierunku Mozy musiały zdobyć Bredę – to brabanckie miasto stanowiło ważny węzeł komunikacyjny. Zdawali sobie sprawę z tego i Niemcy, dlatego z miasta i jego okolic uczynili silny bastion obronny. Polska dywizja dostała rozkaz zabezpieczenia flanki głównego natarcia sił alianckich. „Po kilku godzinach walki przedzieramy się przez niemiecką obronę. Dywizja robi zwrot o 90 stopni i uderza na Bredę” – wspominał gen. Maczek. Szybkość działania, a także kierunek natarcia zaskoczyły Niemców. Polacy wjechali do miasta od wschodniej, niebronionej strony, dzięki czemu miasto uniknęło zniszczeń. Do 9 listopada udało się zdobyć strategicznie ważny przyczółek Moerdijk. Po dojściu do Mozy front aż do wiosny przyszłego roku ustabilizował się na linii rzeki. W czasie ciężkiej zimy pomagano głodującym Holendrom. Żołnierze 1. Dywizji Pancernej w wyzwolonym mieście, Belgia, wrzesień 1944, NAC W kwietniu 1945 r. 1. Dywizja Pancerna wyzwoliła dwa obozy jenieckie – dla holenderskich więźniów politycznych w Westebork i przeznaczony dla kobiet Oberlangen. Więźniami tego drugiego okazały się uczestniczki Powstania Warszawskiego. „Jeśli za trudy i straty polskiej dywizji pancernej należały się jakieś kwiaty, rzucone serdeczną ręką, to tymi kwiatami rzuconymi rękoma losy było uwolnienie w wyniku działań dywizji tego obozu” – wspominał gen. Maczek. W trakcie kampanii na terenie Francji, Belgii, Holandii i Niemiec 1. Dywizja Pancerna pokonała dystans ok. 1800 km. Ogólne straty wyniosły ponad 5,1 tys. zabitych i rannych żołnierzy. Aż 52 tys. żołnierzy Wehrmachtu dostało się do polskiej niewoli. Prawie 34 tys. z nich Polacy schwytali w Wilhelmshaven, gdzie żołnierze Maczka zakończyli swój szlak bojowy 6 maja 1945 r. W swoich wspomnieniach gen. Maczek pisał, że Polakom poddały się: dowództwa twierdzy i bazy marynarki wojennej, floty „Ostfrisland”, 10 dywizji piechoty i osiem pułków piechoty oraz artylerii. Ponadto zdobyto na wrogu ogromne ilości sprzętu bojowego – w tym 3 krążowniki i 18 okrętów podwodnych, a także ogromne zapasy amunicji oraz żywności. Po kapitulacji Niemiec Polakom przydzielono niewielki obszar okupacji złożony z trzech powiatów Dolnej Saksonii. Miasteczko Haren zostało przechrzczone na „Maczków” i na dwa lata stało się „stolicą małej Polski” zamieszkanej przez 60 tys. żołnierzy oraz byłych więźniów niemieckich obozów jenieckich i koncentracyjnych i robotników przymusowych. W mieście istniały polskie przedsiębiorstwa, szkoły, biblioteki i kościół. W 1947 r. żołnierze gen. Maczka musieli podjąć decyzję. Większość pozostała na emigracji. Taką decyzję podjął również dowódca 1. Dywizji Pancernej. Po wojnie na stałe osiadł w Szkocji. Nie przysługiwała mu emerytura, dlatego pracował jako barman. W 1946 r. pozbawiono go obywatelstwa polskiego (zostało mu przywrócone w 1971). W roku 1990 otrzymał awans do stopnia generała broni, a w 1994 r. został kawalerem Orderu Orła Białego. Zmarł 11 grudnia 1994 r. w Edynburgu. Został pochowany na cmentarzu żołnierzy polskich w Bredzie. Michał Szukała ( PAP) Film „Niepokonany. Opowieść o generale Stanisławie Maczku”, reż. Rafał Geremek Wystawa internetowa „Czarne Diabły” #GenerałMaczek #MuzeumHistoriiPolski

Narodowe Święto Niepodległości w PKW UNIFIL w Republice Libańskiej. „Ojczyzna jest wszędzie tam, gdzie bije polskie serce…” te słowa doskonale oddają podniosłą atmosferę, jaka towarzyszyła 11 listopada br. podczas uroczystych obchodów Narodowego Święta Niepodległości …. zobacz więcej.

W Brześciu, zaledwie kilka kilometrów od granicy z Polską, Władimir Putin rozmieszcza wozy opancerzone i czołgi. Cały sprzęt jest oznaczony charakterystyczną literą V. Film przedstawiający ruchy wojsk w kierunku Polski udostępniła w sieci białoruska dziennikarka Hanna Liubakova. Media: Wojska rosyjskie zmierzają w kierunku polskiej granicy – Rosja zgromadziła wojska, broń pancerną, artylerię i ponad 50 transporterów ciężkiego sprzętu na poligonie w Brześciu, niedaleko polskiej granicy – napisał Jack Detsch, zaznaczając, że większość zgromadzonego sprzętu stoi w okolicy stacji kolejowej. W sieci udostępniono zdjęcie satelitarne wykonane przez firmę Maxar zaledwie kilka dni temu. Z kolei 26 lutego opublikowano niepokojący materiał wideo pokazujący przejazd licznej kolumny pojazdów opancerzonych w kierunku polskiej granicy. Putin od dawna gromadzi siły w tym rejonie. Oficjalnym powodem są ćwiczenia wojskowe, ale to oczywiście kłamstwo. Wojska te zbierane są w związku z atakiem zbrojnym na Ukrainę oraz w celach wzmocnienia ochrony granicy Białorusi z Polską (granica NATO). NEW: Russia has assembled troops, armor, artillery, and more than 50 heavy equipment transporters a training area in Brest, near the Polish border. Russia has also added more equipment at a nearby railyard in Belarus. 📷:@Maxar — Jack Detsch (@JackDetsch) February 24, 2022 Białoruś pomaga Rosji w inwazji na Ukrainę. Putin jest wściekły i ponosi porażkę Białoruś została za swój współudział w inwazji na Ukrainę dopisana do listy krajów objętych sankcjami. – Reżim Alaksandra Łukaszenki uczynił Białoruś pełnoprawnym uczestnikiem wojny, której wszyscy się sprzeciwiamy, to zdrada – twierdzi czołowa postać białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska. Jak ujawnił 26 lutego na Twitterze Riho Terras z Europejskiej Partii Ludowej, Putin miał w ostatnich godzinach wziąć udział w tajnej naradzie z oligarchami w okolicy Uralu. Polityk powoływał się na informacje uzyskane od wywiadu ukraińskiego. Zgodnie z doniesieniami, „Władimir Putin jest wściekły, bo myślał, że cała wojna będzie łatwa i wszystko będzie załatwione w 1-4 dni” – czytamy. Brest, #Belarus, a few kilometers from the border with Poland, the NATO country. All equipment is marked with the letter V. We are asking Belarusians to send us information🇷🇺 troops. By deploying the troops on the border with Poland, Putin also wants to threaten NATO — Hanna Liubakova (@HannaLiubakova) February 26, 2022 Rosyjskie wojska stacjonują na Białorusi od dawna, a Łukaszenka praktycznie nie kontroluje już sytuacji w swoim kraju. Cały podlega Putinowi i to on decyduje o wszystkim. Zdaniem Terrasa, „rosjanie nie mieli planu taktycznego. Wojna kosztuje ich około 20 miliardów dolarów dziennie. Rakiety wystarczą najwyżej na 3-4 dni, dlatego używają ich oszczędnie. Brakuje im broni, a zakłady zbrojeniowe nie mogą fizycznie realizować zamówień„. – Kolejną rosyjską broń można wyprodukować za 3-4 miesiące, jeśli w ogóle. Nie mają surowców. To, co wcześniej było dostarczane głównie ze Słowenii, Finlandii i Niemiec, jest teraz odcięte z powodu sankcji – informuje Riho Terras. Rosja wie, że przegrywa tę bitwę. Ukraina obnażyła jej słabą stronę Wladimir Putin mając z tyłu głowy wielką przegraną, jest gotowy zrobić dosłownie wszystko. Już teraz przygotowywane są kolejne prowokacje przeciwko niewinnym cywilom, w tym głównie kobietom i dzieciom. Celem jest wzbudzanie paniki. Cały plan Rosji opiera się głównie na panice. Jak zauważają publicyści z całego świata, Putin jest w wielkim szoku z powodu zaciekłego oporu, z jakim się spotkał na Ukrainie. Ukraina musi pozostać silna, a świat musi nieść jej pomoc w każdym wymiarze. Wciąż jeszcze nie jest za późno, aby tę wojnę wygrać. Do koalicji antywojennej dołączyła dziś Turcja, która zakazała rosyjskim okrętom wojennym wpływanie na Morze Czarne. To oznacza prawdziwy problem dla rosyjskiego prezydenta. Warto też wspomnieć, że Łotwa, Estonia i Litwa zablokowały przestrzeń powietrzną dla Rosjan. Nie można przejść obojętnie wobec faktu, że te małe państwa graniczące z Rosją mają obecnie większą odwagę w działaniu, niż czołowe kraje Unii Europejskiej. 26 lutego na dłuższy czas włamano się też do rosyjskich państwowych kanałów TV. Puszczano ukraińską muzykę i pokazywano symbole narodowe. Wojna toczy się więc na wielu frontach. Łącznie już 28 krajów zgodziło się przekazać Ukrainie broń i niezbędna pomoc medyczną. Źródło: Twitter, TVP Info, Interia

Defence24.pl. September 30, 2021 ·. Obecnie wojska pancerne i zmechanizowane są użytkownikiem 247 czołgów Leopard 2 trzech wersji, 301 T-72, 233 PT-91 oraz 1104 bojowych wozów piechoty BWP-1. defence24.pl.

Ubieramy szkoły mundurowe skontaktuj się z nami!Close ul. Nowa 8 72-320 Trzebiatów 660-780-979 kontakt@ otwarcia: Pon - pt - główna / Wojsko Polskie / Korpusówki / Korpusówka Wojska Polskiego wojska pancerne Opis OpisKorpusówka Wojska Polskiego – wojska pancernePłacisz za komplet 2 produkty Woj-Pol © 2022 All Rights Reserved Zbigniew Raźnikiewicz, Wojska pancerne 2 armii WP w operacji łużyckiej i praskiej, część I, WPH Nr 4 z 1974 r., zakończenie, WPH Nr 3 z 1976 r., Franciszek Skibiński, Wojska pancerne w II wojnie światowej, Warszawa 1982, 83-11-06747-3. Kazimierz Kaczmarek: Polacy na polach Łużyc. Warszawa: Wydawnictwo MON, 1980. Po wybuchu I wojny światowej, w armiach państw biorących w niej udział, zaczęto wprowadzać do masowego użytku nowe wynalazki techniczne, które z czasem zaczęły dominować na ówczesnym polu bitwy. Spowodowało to potrzebę utworzenia nowego rodzaju sił zbrojnych – wojsk technicznych. Początkowo rozwijały się one w oparciu o oddziały wojsk kolejowych, transportowych, artylerii, saperów, piechoty itp. Z oddziałów automobilowych rozwijały się oddziały samochodów opancerzonych, a później samochodów pancernych. Zwykłe pociągi przebudowywano na pociągi pancerne. Narodziła się w końcu nowa broń – czołgi. Wraz z ewolucją i pojawieniem się nowych broni modyfikacjom ulegał i mundur powstających formacji. Na dotychczas użytkowanych uniformach zaczęto umieszczać nowe odznaki oraz barwy patek, wypustek, wyłogów, guzików i innych oznaczeń nowych rodzajów wojsk. W każdej armii inaczej to przebiegało i jest tematem na osobne artykuły. Podobnie jest z rozwijającym się uniwersalnym wyposażeniem służbowym, w którego skład wchodziły skórzane kurtki, płaszcze, spodnie, rękawice, czapki potocznie zwane pilotkami, kombinezony, okulary szoferskie, hełmy oraz ciepłe buty. Te zestawy pojawiały się we wszystkich armiach i wynikały z charakteru i warunków w których wypełniano zadania bojowe. Podobny proces przebiegał w odradzających się siłach polskich, które także miały jednostki o charakterze wojsk technicznych i w czasie I wojny światowej wraz z innymi przechodziły podobną ewolucję sił zbrojnych. Choć pozostawały pod obcym dowodzeniem – austriackim, niemieckim, rosyjskim lub francuskim i nie były wojskiem państwa polskiego, konsekwentnie starały się nosić polskie znaki i używały komendy w języku polskim. W odróżnieniu jednak od armii, w cieniu których powstawały, w dostawach sprzętu były traktowane drugorzędnie. Użytkowany sprzęt był przydzielany sporadycznie lub powszechnie. Pochodził z różnych źródeł, ale najczęściej był zdobyczny. Wiele powstających, polskich jednostek wojsk technicznych, w ramach państw zaborczych, zostało w większości ostatecznie rozwiązanych, a sprzęt został utracony lub przejęty przez wojska innych państw. Dlatego też historia munduru wojsk technicznych od których wywodzą się wojska pancerne w przypadku Legionów Polskich, Korpusów Polskich w Rosji, Polskiej Siły Zbrojnej czy Armii Wielkopolskiej to osobne historie pełne improwizacji, modyfikacji i dostosowywania się do sytuacji oraz potrzeby chwili. Inaczej ma się jedynie tradycja, która rozwinęła się razem z przybyłą z Francji „Błękitną” Armią Hallera, gdzie sformowano pierwszą i jedyną pełną polską jednostkę tego czasu – 1 Pułk Czołgów. Jego żołnierze nosili standardowe mundury armii francuskiej w kolorze „francuskiego błękitu”, z wyróżniającymi ich oznakami, wyposażeniem oraz najbardziej charakterystycznymi elementami umundurowania – ciemnogranatowym beretem oraz kurtką ze skóry brązowej lub czarnej z wykładanym kołnierzem pokrytym suknem. Po zespoleniu i ujednoliceniu wszystkich polskich sił zbrojnych o różnej proweniencji w jedno Wojsko Polskie, polski mundur pancerny zaczerpnął najwięcej inspiracji z tego właśnie kierunku. Przy tworzeniu innych jednostek motorowych w dwudziestoleciu międzywojennym tematyka umundurowania jest bardzo rozległa, ponieważ do roku 1939 te oddziały nie były jednolite. Były to zarówno oddziały kawalerii, piechoty, artylerii różnych typów oraz oddziały pancerne, przez co nie obowiązywały ich nawet jednakowe regulaminy i etaty w zakresie wyposażenia i umundurowania. W 1939 roku po reformach mundurowych nieliczne oddziały pancerne i zmotoryzowane Wojska Polskiego posiadały na wyposażeniu dwa zasadnicze rodzaje ubiorów – polowe i garnizonowe. Ta pierwsza kategoria występowała w dwóch odmianach: mundur polowy bojowy i ćwiczebny oraz w odmianach zimowej i letniej. Natomiast mundur garnizonowy dzielił się na trzy odmiany – służbowy, pozasłużbowy i wieczorowy. Załogi czołgów i tankietek wyróżniały się noszeniem hełmów czołgowych. Były to przekonstruowane francuskie hełmy typu „Adrian” różnych wzorów z szerokim metalowym nakarczkiem i skórzanym ochraniaczem z przodu. Pozostali żołnierze wszystkich stopni w pododdziałach zmotoryzowanych byli zobowiązani nosić przy ubiorze polowym polski hełm lub niemiecki Nowością był wprowadzony w latach 1937-1938 skórzany dwuczęściowy kask czołgowy (niezależna pilotka z przypinanym czerepem) wyposażony w laryngofon. Poza polem walki nakryciem głowy żołnierzy broni pancernej i oddziałów zmotoryzowanych był czarny beret Z przodu widniał wyhaftowany orzeł w koronie, zaś pod nim naszywano oznaczenia stopnia na czarnej podkładce sukiennej lub aksamitnej. Kombinezon czołgisty to jedna z odmian tego typu drelichowego okrycia roboczego, używanego w Wojsku Polskim, które przysługiwało załogom wozów bojowych. Posiadał dwie duże kieszenie z klapkami oraz dwie dolne mniejsze kieszenie. Rękawy spinały paski przy dłoniach, podobnie jak ściągacze u nogawek. Były dwie odmiany tego wierzchniego stroju ochronnego: jednoczęściowa opończa i dwuczęściowy zestaw składający się z wiatrówki i spodni do wiatrówki Pod kombinezonem noszono jednorzędową kurtkę mundurową koloru khaki z czterema kieszeniami. Była zapinana na siedem guzików, najniższy z nich stanowił oparcie dla pasa głównego noszonego na kombinezonie. Sukienna kurtka polowa była identycznego kroju dla żołnierzy wszystkich rang i posiadała jedynie oznaczenia stopni (przy pozbawieniu jej innych oznak i ozdób). Dzięki temu oficerowie nie wyróżniali się na polu bitwy. Spodnie piechoty były jednakowe dla szeregowców i podoficerów wszystkich rodzajów wojsk. Nawet oficerowie (i chorążowie jako dowódcy drużyn) nosili w warunkach polowych spodnie piechoty z owijkami (spinaczami), które były równie popularne, jak kamgarnowe spodnie i buty do jazdy konnej. Same spodnie były szyte z sukna o barwie ochronnej khaki (lub tkaniny lnianej, bądź bawełnianej w przypadku umundurowania letniego). Szeregowcy broni pancernej i służb technicznych mieli najczęściej podkuwane i czernione juchtowe buty saperskie oraz Kurtki garnizonowe miały identyczny krój, jak mundury polowe. Sukienne mundury garnizonowe dla szeregowców i podoficerów różniły się gorszą jakością zastosowanego materiału (były z wełnianego sukna). Oficerowie, chorążowie i podchorążowie nosili kurtki z wełny czesankowej. Kołnierze mundurów garnizonowych ozdabiały trójkątne proporczyki czarno-pomarańczowe – były to barwy dla broni pancernej. Dodatkowo na mundurach garnizonowych pojawiły się sznury naramienne z nici oksydowanych na kolor srebrny noszone obok naszywek podoficerskich, sznurów strzeleckich, kordzików, odznak pamiątkowych i honorowych. Spodnie długie oficerskie w mundurach wyjściowych były szyte z tkanin czesankowych. Spodnie do wysokich butów (bryczesy) wchodziły w skład ubioru polowego oraz garnizonowego pozasłużbowego oficerów wszystkich broni i służb. Czarne buty oficerskie miały wyprawę chromową ze sztywnikiem w tyle obuwia. Pancerniacy nosili charakterystyczne czarne skórzane półpłaszcze przeznaczone dla broni pancernej i oddziałów zmotoryzowanych. Kurtka posiadała sukienny kołnierz wykładany i naramienniki z miejscem na szarże. W momencie wybuchu wojny jedynie kadra zawodowa i podchorążowie byli wyposażeni w nowe kurtki. Szeregowcy musieli donaszać stare polskie kurtki z kołnierzem w całości skórzanym. Uzupełnieniem kurtki (tylko dla motocyklistów) były spodnie skórzane w formie bryczesów, wykonane ze skóry miękkiej, wyprawy chromowej, barwionej trwałym barwnikiem na czarno. W zimie używano spodni futrzanych Do wyposażenia zimowego wchodził także kożuszek jako umundurowanie specjale broni pancernej. Oficerski pas główny ze sprzączką dwutrzpieniową był ze skóry blankowej koloru brązowego. Szelkę naramienną tworzyły dwa paski połączone sprzączką. Tymczasem pas dla podoficerów i szeregowców miał sprzączkę jednotrzpieniową. Wyjątek zrobiono dla starszych podoficerów, którzy poza służbą mogli nosić pasy oficerskie bez szelki naramiennej. Oficerowie z broni pancernej i oddziałów zmotoryzowanych posiadali przydziałowe rękawice z mankietem tzw. muszkieterki, wykonane ze skóry baraniej koloru brązowego. Jednak większość z nich, a zwłaszcza ich koledzy ze służb, nosiła też przepisowo przewidziane do umundurowania polowego rękawiczki oficerskie ze skóry brązowej. Dodatkowym wyposażeniem żołnierzy wojsk pancernych i zmotoryzowanych były szoferskie okulary ochronne zwane goglami lub „Zetesami”. ( Bibliografia: Paweł Janicki, Wielki leksykon uzbrojenia Wrzesień 1939, Umundurowanie polowe wojsk motorowych, tom 111, Warszawa 2017; Hubert Kuberski, Wojsko Polskie II Wojna Światowa, tom 62, Warszawa 2010; Nigel Thomas, Men-at-Arms, Armie wojny polsko-bolszewickiej 1919-1921, tom 497, 2018. Polskie wojska pancerne – broń, jednostki, historia oraz geneza polskich wojsk pancernych w kraju oraz na emigracji od momentu utworzenia do czasów obecnych. Wojska pancerne ludowego Wojska Polskiego – jeden z rodzajów wojsk Wojska Polskiego w latach 1943-1990. Polska broń pancerna na froncie wschodnim[edytuj | edytuj kod] Pierwszym oddziałem polskiej broni pancernej zorganizowanym na froncie wschodnim był sformowany w ramach 1 Dywizji Piechoty w maju 1943 w rejonie Sielc 1 pułk czołgów średnich[1]. W jego skład wchodziły: kompania dowodzenia, trzy kompanie czołgów T-34 i jedna czołgów lekkich T-70, kompania fizylierów, kompania rusznic przeciwpancernych i kompania techniczna. Razem liczył: 32 czołgi T-34, 7 czołgów T-70, 3 samochody pancerne i ok. 600 żołnierzy[2]. W związku z dużym napływem Polaków do obozu sieleckiego rozkaz organizacyjny z 19 sierpnia 1943 roku zakładał formowanie w ramach 1 Korpusu Polskich Sił Zbrojnych jednej brygady pancernej[1]. Od 1 października jednostki przystąpiły do trzymiesięcznego szkolenia[3]. 1 pułk czołgów wziął udział w bitwie pod Lenino. 5 lipca 1944 roku przystąpiono do formowania 1 Korpusu Pancernego, 4 pułku czołgów ciężkich i 28 pułku artylerii pancernej[3]. Broń pancerna podlegała Dowództwu Wojsk Pancernych i Zmotoryzowanych. 1 Korpus Pancerny stanowił odwód Naczelnego Dowództwa na okres operacji berlińskiej przydzielony do 2 A WP. W składzie 1 Armii WP walczyła 1 Brygada Pancerna, 4 samodzielny pułk czołgów ciężkich i 13 pułk artylerii samobieżnej. W składzie 2 Armii WP walczyła 16 Brygada Pancerna, 5 samodzielny pułk czołgów ciężkich i 28 pułk artylerii samobieżnej. Poszczególne dywizje piechoty dysponowały dywizjonami artylerii samobieżnej[4]. W dniu zakończenia wojny Wojsko Polskie na froncie wschodnim dysponowało: jednym korpusem pancernym, dwiema samodzielnymi brygadami pancernymi i dwoma pułkami czołgów ciężkich. Ponadto w skład broni pancernej wchodziły dwa samodzielne pułki artylerii pancernej i dywizjony artylerii pancernej dywizji piechoty. W stadium formowania było też kilkanaście innych jednostek pancernych. Z uwagi na koniec wojny udziału w walkach nie wzięły. Pokojowa reorganizacja wojsk pancernych[edytuj | edytuj kod] W połowie maja 1945 roku ze składu 2 Armii WP wyłączono 1 Drezdeński Korpus Pancerny, który przeszedł do dyspozycji Naczelnego Dowództwa WP. W jej składzie pozostały: 16 Brygada Pancerna, 5 pułk czołgów ciężkich i 28 pułk artylerii pancernej[5]. W czerwcu przekazano ND WP: 1 Brygadę Pancerną, 13 pułk artylerii samobieżnej i 1 batalion rozpoznawczy. W składzie 1 Armii WP pozostały: 4 pułk czołgów ciężkich i 7 dywizjon artylerii pancernej[5]. W połowie września 1945 roku wszystkie jednostki pancerne zostały przeniesione na etaty pokojowe o zmniejszonych stanach osobowych. Jednocześnie rozformowano 5. i 7. pułki czołgów ciężkich, 46. i 49. pułk artylerii samobieżnej oraz osiem samodzielnych dywizjonów artylerii pancernej[a]. Pozostałe jednostki podporządkowano dowództwom okręgów wojskowych[5]. W październiku 1945 roku rozwiązano dowództwo oraz jednostki korpuśne 1 Korpusu Pancernego[6]. Brygady i pułki pancerne rozdzielono pomiędzy pięć okręgów wojskowych. W Śląskim OW pozostały: 3 Drezdeńska Brygada Pancerna, 24., 25., i 27., pułki artylerii pancernej oraz 2 batalion rozpoznawczy[7]. Do OW Poznań przeszła 2 Sudecka Brygada Pancerna[8], do OW Kraków - 4 Drezdeńska Brygada Pancerna, a do OW Łódź - 1 Brygada Piechoty Zmotoryzowanej[9]. W składzie OW Pomorze znalazły się: 16 Brygada Pancerna, 4 pułk czołgów ciężkich i 45 pułk artylerii samobieżnej[10]. W listopadzie ze składu 1 Dywizji Piechoty wyłączony i rozformowany 1 dywizjon artylerii pancernej. W miejsce dywizjonu dowództwu 1 DP podporządkowano 27 pułk artylerii pancernej. Na początku 1946 roku 2 motocyklowy batalion rozpoznawczy przekazany został do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W tym samym czasie 1., 2., 3., 4. i 16. brygady pancerne przeformowano na: 1., 2., 6., 8. i 9. pułki czołgów średnich. Rozformowane zostały: 1 Brygada Piechoty Zmotoryzowanej i 51 pułk artylerii pancernej. W połowie 1946 roku sformowano pięć plutonów samochodów pancernych, które podporządkowano 1., 3., 8., 9. i 14. Dywizji Piechoty uczestniczącym w walkach ze zbrojnym podziemiem[b]. W październiku 52 pułk artylerii Pancernej przekazano do OW Poznań. Na początku 1947 roku rozformowano 27 i 52 pułk artylerii samobieżnej oraz 1 batalion rozpoznawczy. W pozostałych jednostkach wprowadzono nowe etaty. 1., 2., 6., 8. i 9. pułki czołgów średnich, 4 pułk czołgów ciężkich oraz 13., 24., 25. i 28. pułki artylerii samobieżnej otrzymały etaty o niższych stanach osobowych. Jednocześnie pułki artylerii samobieżnej przemianowano na pułki artylerii pancernej[12]. W maju 1948 rozformowano 3 szkolny pułk czołgów, a w jednostkach pancernych wprowadzono nowe etaty. Jednostki obciążone zostały zadaniami szkoleniowymi, które wcześniej realizował 3 spcz[11]. Redukcja wojsk pancernych w latach 1945-1948 spowodowała, że stan osobowy uległ zmniejszeniu z 16,2 tys. do 4,2 tys. żołnierzy. Zrezygnowano z utrzymywania korpusu, a potem również brygad pancernych pozostawiając dziesięć samodzielnych pułków. Od 1945 do 1948 roku liczba wozów bojowych będących na uzbrojeniu wojsk pancernych spadła z 471 do 371 sztuk[11]. Okres przyspieszonego rozwoju wojsk pancernych[edytuj | edytuj kod] 1 stycznia 1949 roku Dowództwu Wojsk Lądowych podlegały: sześć samodzielnych pułków czołgów[c], cztery pułki artylerii pancernej[d], mających na uzbrojeniu 211 czołgów, w tym 22 IS-2, 189 T-34-85, 160 dział samobieżnych, w tym: 72 SU-76, 50 SU-85, 2 SU-100, 26 ISU-122, 10 SU/ISU-152, 43 samochody pancerne BA-64. 50 znajdujących się w składnicach czołgów lekkich T-70 w maju 1949 roku zostało zezłomowanych[13]. Siedmioletni plan rozwoju WP na lata 1949-1955 autorstwa szefa SG gen. broni Władysława Korczyca zakładał sformowanie w zachodnich okręgach wojskowych (OW II-Bydgoszcz i OW IV-Wrocław) dwóch korpusów pancernych liczących po jednej dywizji pancernej i jednej dywizji zmotoryzowanej[14]. Realizację zamierzeń organizacyjnych rozpoczęto w marcu 1949 roku. W OW II sformowano 1 Korpus Pancerny w składzie: 16 Dywizja Pancerna[e]i 8 Zmotoryzowanej Dywizji Piechoty[f]. W OW IV sformowano 2 Korpus Pancerny w składzie: 10 Dywizja Pancerna[g] i 11 Zmotoryzowanej Dywizji Piechoty[h]. Dywizje pancerne posiadać miały po 74 czołgi i 24 działa pancerne, a zmotoryzowane dywizje piechoty po 35 czołgów i 12 dział pancernych. Korpusy pancerne jako odwody armijne miały działać jako grupy szybkie armii[15]. W listopadzie 1949 roku nastąpiły znaczące zmiany w kierownictwie Ministerstwa Obrony Narodowej. Odszedł marszałek Żymierski, a stanowisko ministra Obrony Narodowej objął marszałek Konstanty Rokossowski. Na przełomie 1949/50 roku wprowadzono zmiany do planu rozwoju armii. Powstał "Sześcioletni plan rozwoju wojska na lata 1950-55". W wojskach lądowych planowano wzmocnienie nowo powstałych korpusów. Choć do końca 1950 roku z ZSRR dostarczono 148 czołgów T-34-85, 13 IS-2, 2 IS-3 oraz 75 dział samobieżnych[i], nadal brakowało sprzętu oraz wyszkolonych kadr. W czerwcu 1950 roku przeformowano 16 i 10 Dywizję Pancerną oraz 8 i 11 Zmotoryzowane Dywizje Piechoty na 8, 10, 11, 16 Dywizje Zmechanizowane mające liczyć po 97 czołgów T-34 oraz 24 działa samobieżne. Jednocześnie usamodzielniono 4 i 6 pułki czołgów ciężkich podporządkowując je korpusom pancernym i wyposażając w czołgi IS-2 oraz działa samobieżne ISU-152[16]. 12 lutego 1951 roku marszałek Rokossowski zatwierdził przyspieszony "Plan zamierzeń organizacyjnych na lata 1951 i 1952". Plan ten zrywał z dotychczasową koncepcją zrównoważonej rozbudowy wojska w powiązaniu z rozwojem gospodarki narodowej. Zapotrzebowanie wojska miał w większości pokryć krajowy przemysł zbrojeniowy. Zamiary planistów nakazywały osiągnięcie rocznej zdolności produkcyjnej 3000 czołgów T-34. W 1952 r. krajowy przemysł dostarczył pierwszych 5 czołgów T-34-85, a do końca 1955 r. wyprodukowano w kraju 1115 tych wozów. 1 stycznia 1956 roku stan ewidencyjny wojsk lądowych wynosił 1617 czołgów, 571 dział samobieżnych, 157 transporterów opancerzonych[17]. W wojskach lądowych korpusy pancerne przemianowano na korpusy zmechanizowane mające mieć docelowo w dwóch dywizjach po 147 czołgów T-34, 25 IS-2 i 38 dział samobieżnych ISU-122. Dla 19. i 20 DZ wchodzących w skład korpusów piechoty przewidziano po 82 czołgi i 24 działa samobieżne. Rozpoczęto też formowanie siedmiu samodzielnych pułków czołgów[17]. Duży przyrost ilościowy nie szedł w parze z rozbudową jakościową, Tworzone liczne pułki czołgów (w 1952 roku było 15 pułków czołgów) posiadały 25-35 czołgów, a tylko pułki zmechanizowane wchodzące w skład 8., 10., 11. i 16 Dywizji Zmechanizowanej miały w składzie batalion czołgów T-34[17]. W 1954 roku wojska pancerne rozmieszczone były w następujących związkach taktycznych[17]: 1 Korpus Zmechanizowany w składzie 8. i 16 DZ 1 Korpus Armijny w składzie 12., 14 DP i 20 DZ 2 Korpus Zmechanizowany w składzie 10. i 11 DZ 2 Korpus Armijny w składzie 4., 5., 27 DP i 19 DZ We wrześniu 1954 roku rozpoczęto przeformowywanie 15 Dywizji Piechoty na dywizję zmechanizowaną liczącą 108 czołgów T-34 i 24 działa samobieżne. Do końca 1955 roku stanu tego nie udało się osiągnąć, a dywizja liczyła tylko 32 czołgi. Zwiększenie możliwości bojowych 4, 5, 12 i 14 Dywizji Piechoty osiągnięto włączając w ich skład dotychczas samodzielne pułki czołgów średnich i przemianowując je na pułki czołgów i artylerii pancernej[j][17]. W sumie w latach 1949-1955 ilość czołgów i dział pancernych zwiększyła się 10-krotnie[18]. Okres politycznej odwilży[edytuj | edytuj kod] Na początku 1955 roku polskie wojska pancerne występowały w strukturach siedmiu dywizji zmechanizowanych (8., 10., 11., 15., 16., 19., i 20.), dwóch pułkach czołgów ciężkich (4. i 6.), dwóch samodzielnych pułków czołgów (11. i 13.), czterech pułkach czołgów i artylerii pancernej (16., 18., 20. i 22.) i jednego szkolnego pułku czołgów (15.). Na uzbrojeniu tych wojsk znajdowały się: 1283 czołgi, w tym 1083 średnich typu T-34/85 i 180 ciężkich typu IS-2, 450 dział pancernych, w tym 399 ciężkich typu ISU-122 i ISU-152 oraz 51 średnich typu SU-85 i SU-100, 206 dział samobieżnych SU-76, 97 samochodów pancernych BA-64 i 6 transporterów opancerzonych BTR-152[19]. Jesienią 1955 poczyniono korekty do składu bojowego wojsk operacyjnych określonego w protokole uzgodnień w ramach Układu Warszawskiego. W miejsce dwóch korpusów zmechanizowanych Frontu Polskiego utworzono dwa korpusy pancerne każdy po dwie dywizje pancerne i jedną zmechanizowaną[20]. We wrześniu 10 Dywizję Zmechanizowaną z Opola, 16 DZ z Elbląga, 19 DZ z Gubina i 20 DZ ze Szczecinka przeformowano na dywizje pancerne. Jednocześnie zmieniono podporządkowanie poszczególnych dywizji: 19 DPanc weszła do 2 Korpusu Zmechanizowanego, a 20 DPanc do 1 KZ. Znajdujące się dotychczas w składzie korpusów zmechanizowanych pułki czołgów ciężkich zostały przeformowane na 32. i 34. batalion czołgów ciężkich i artylerii pancernej, wyłączone ze składu korpusów i podporządkowane bezpośrednio dowódcom okręgów wojskowych. Dla potrzeb organizacyjnych przekazano do 1 DZ 33 pułk czołgów średnich ze składu 15 Dywizji Zmechanizowanej. W jego miejsce do 15 DZ włączono 11 pcz będący dotychczas samodzielną jednostką[21]. W listopadzie dowództwa korpusów zmechanizowanych przemianowano na pancerne. Utworzono kompanie sztabowe korpusów oraz zreorganizowano korpuśne bataliony łączności[21]. We wrześniu 1956 roku rozwiązano dowództwo 2 KPanc wraz z jednostkami korpuśnymi. W warszawskim i śląskim OW zlikwidowano szczebel korpusu podporządkowując poszczególne dywizje bezpośrednio dowództwom okręgów. Tylko w Pomorskim Okręgu Wojskowym pozostał 1 Korpus Pancerny, w składzie którego znalazły się: 15. DZ oraz 16. i 20 DPanc. Zgodnie z duchem decyzji Rady Ministrów z dnia roku, wszystkie dywizje pancerne przeniesiono na nowe etaty o wyższych stanach osobowych, dokonując jednocześnie poprawy ich dyslokacji. W Pomorskim OW rozwiązano dowództwo 1 KPanc i jednostki korpuśne, a znajdujące się w nim 16. i 20 DPanc podporządkowano dowództwu okręgu. W związku z rozformowaniem 14 Dywizji Piechoty, będący w jej składzie 20 pułk czołgów i artylerii pancernej, przekształcono w pułk czołgów średnich i włączono do 20 DPanc[22]. Będący dotychczas w 20 DPanc 64 pcz rozformowano. Rozformowano także 31 batalion czołgów ciężkich i artylerii pancernej oraz 9 szkolny batalion czołgów z Czarnego, a 33 bczc i ap przekształcono w batalion czołgów średnich[23]. W Śląskim OW 19 Dywizję Pancerną przemianowano na 5 Dywizję Pancerną. W dywizji tej rozwiązano, 69 pcz, a jego miejsce zajął wyłączony z 4 DP 22 pcz. Z 15 DZ dywizji wyłączono 11 pułk czołgów i artylerii pancernej z Giżycka, który przekazano 1 Dywizji Zmechanizowanej. W zamian sformowano 35 pułk czołgów i artylerii pancernej w Ostródzie. W 1 Dywizji Zmechanizowanej rozwiązano 33 pcz oraz przekazano 23. i 24. batalion czołgów do 3. i 9. Dywizji Piechoty[22]. Wiosną 1958 roku w nowym protokole uzgodnień całkowicie wyeliminowano szczebel korpusu[20], a jesienią 1958 roku Rada Ministrów podjęła uchwałę o dalszym zmniejszeniu sił zbrojnych. W Pomorskim OW z rozwiązanego 34 pułku zmechanizowanego przekazano do 23 Dywizji Piechoty 11 batalion czołgów średnich. Rozformowaniu uległ również samodzielny 32 batalion czołgów ciężkich i artylerii pancernej stacjonujący w Lęborku. W dywizjach pancernych Śląskiego OW wprowadzono nowe etaty o niższych stanach osobowych zachowując przy tym ich dotychczasową organizację[24]. W wyniku przeprowadzonych w latach 1955-1960 przedsięwzięć wojska pancerne radykalnie zmieniły swój skład bojowy. Zamiast znajdujących się w 1955 roku siedmiu dywizji zmechanizowanych wchodzących w skład KZ i KA oraz dwóch samodzielnych pułków czołgów, w 1960 roku istniały cztery dywizje pancerne (5., 10., 16. i 20.), sześć dywizji zmechanizowanych (1., 2., 8., 11., 12. i 15.) i jeden batalion czołgów ciężkich (34.). Liczba sprzętu pancernego została utrzymana na tym samym poziomie, z tym że nastąpiło jego poważne unowocześnienie. Zwiększona liczbę czołgów średnich, wśród których 1/4 stanowiły wozy nowej generacji o znacznie wyższych walorach bojowych. Wycofano większość dział pancernych, o połowę zmniejszono też liczbę czołgów ciężkich[25]. Okres stabilizacji organizacyjnej[edytuj | edytuj kod] Druga połowa lat sześćdziesiątych, lata siedemdziesiąte i pierwsza połowa lat osiemdziesiątych były okresem względnej stabilizacji organizacyjnej wojsk pancernych. W planie zamierzeń organizacyjnych na lata 1966-1970 skoncentrowano się na: podniesieniu gotowości bojowej dywizji I rzutu operacyjnego poprzez wprowadzenie nowych etatów wojenno-pokojowych o wyższych stanach osobowych do dywizji pancernych. Pod koniec 1970 roku na ich uzbrojeniu znajdowało się: 2765 czołgów średnich, w tym 956 typu T-55, 998 typu T-54 i 811 typu T-34/85, 108 czołgów pływających PT-76[26]. W pierwszej połowie lat 70. w dywizjach pancernych zrezygnowano z systemu "dwójkowego" i zwiększono liczbę drużyn w plutonach z dwóch do trzech[27]. W latach 1976-1980 głównymi kierunkami rozwoju miała być gruntowna modernizacja podstawowych rodzajów uzbrojenia, a zwłaszcza czołgów i transporterów opancerzonych. Podstawowe przedsięwzięcia organizacyjne miały obejmować wzmocnienie siły ognia i możliwości bojowych dywizji pancernych o stałej gotowości bojowej poprzez wymianę czołgów T-54 na nowsze. Stany osobowe dywizji rozwiniętych miały zostać zwiększone w dywizjach pancernych do 11 500 żołnierzy[27]. W dywizjach II rzutu zakładano modernizację sprzętu i wyposażenia bojowego oraz dostosowanie ich struktury organizacyjnej okresu "W" do struktur dywizji o pełnej gotowości bojowej[27]. Zakres przeprowadzonych w Wojsku Polskim zmian organizacyjnych nie był tylko i wyłącznie ślepym naśladownictwem rozwiązań organizacyjnych obowiązujących w Armii Radzieckiej. Oczywiście rzeczą naturalną było wzorowanie się na przyjętych strukturach. Jednak Siły Zbrojne PRL nie dysponowały takimi możliwościami sprzętowymi i kadrowymi, aby powielać w pełni struktury związków taktycznych wojsk pancernych ZSRR, czy nawet NRD i Czechosłowacji. Przykładem tego było utrzymywanie w pułkach czołgów aż do początku lat 80. organizacji kompanijnej, podczas gdy w pozostałych armiach stosowano organizację batalionową[28]. W 1978 roku w 8 pułku czołgów średnich utworzono szkolną kompanię czołgów T-72, mającą za zadanie przygotowywanie kadry instruktorskiej dla pułków czołgów, które planowano uzbroić w tego typu czołgi[29]. Plany rozwoju wojsk lądowych na lata 1981 -1985 zakładały zwiększenie manewrowości, siły uderzeniowej i skuteczności obrony przeciwlotniczej dywizji pancernych poprzez wprowadzenie nowoczesnego uzbrojenia i związanych z tym zmian organizacyjnych. W 5., 11. i 20. DPanc, w jednym pułku czołgów średnich (8 pułk czołgów, 27 pcz i 28 pcz), wprowadzono na uzbrojenie czołgi typu T-72[k]. Wraz z przezbrojeniem dokonano zmiany struktury organizacyjnej pułków czołgów z kompanijnej na batalionową. Zamiast dotychczasowych pięciu kompanii czołgów, w pułku znajdowały się trzy bataliony czołgów, a w każdym trzy kompanie czołgów oraz kompania piechoty zmotoryzowanej, którą przezbrojono w bojowe wozy piechoty BWP-1. W 1., 2. i 15 DZ do 1985 roku zakończono wymianę czołgów T-34/85 na czołgi T-55[29]. W rezultacie przeprowadzonych zmian pod koniec 1985 roku wojska pancerne składały się z 5., 10., 11,16. i 20 DPanc i pułków czołgów w dywizjach zmechanizowanych i desantowej. Ich uzbrojenia stanowiło: 3499 czołgów, w tym 317 typu T-72, 2653 typu T-55, 417 typu T-34/85 i 112 typu PT-76[30]. Restrukturyzacja i redukcja wojsk w latach 1986-1990[edytuj | edytuj kod] T-55AM na poligonie w Orzyszu W drugiej połowie lat osiemdziesiątych uzbrojenie wojsk pancernych obejmowało ponad 3200 czołgów głównie typu T-55 wersji A, M i U, około 300 czołgów T-72 wersji A i M oraz 100 czołgów pływających PT-76 B[31]. W przyjętym planie rozwoju sił zbrojnych na lata 1986-1990 głównym założeniem zmian organizacyjnych było wzmocnienie dywizji 1 rzutu. W wojskach pancernych planowano dalsze zwiększenie możliwości ogniowych i manewrowych dywizji oraz ich odporności na środki rażenia przeciwnika, co praktycznie było kontynuacją zamierzeń z poprzedniej pięciolatki. W planie zakładano utrzymanie dotychczasowej ilości dywizji[30]. W skadrowanych 3. i 9 Dywizji Zmechanizowanej planowano zakończenie wymiany czołgów T-34/85 na T-55 oraz wprowadzenie na uzbrojenie transporterów opancerzonych SKOT wycofywanych z 4., 8. i 12 Dywizji Zmechanizowanej. W 1988 roku zamierzenia te wstrzymano podejmując decyzję o rozformowaniu obu tych dywizji[30]. Po przeobrażeniach ustrojowych w kraju, w 1989 roku nastąpiła reorientacja zmian restrukturyzacyjnych i przyśpieszenie redukcji sił zbrojnych. Większość dywizji przeniesiono na nowe etaty o zmniejszonym stanie osobowym, z uzbrojenia wycofano: ok. 400 czołgów i 600 transporterów opancerzonych. Był to w zasadzie sprzęt starszej generacji pozostający dotychczas w rezerwie sprzętowej. W ramach częściowej redukcji, 10. i 16 Dywizję Pancerną, należące dotychczas do jednostek rozwiniętych, zostały przeniesione na nowe etaty o zmniejszonych stanach osobowych. Jesienią rozwiązano 3., 11., 13., 23., 24., 25. i 60 pułk czołgów. W rezultacie tych zmian zmniejszono liczbę pułków ogólnowojskowych w dywizjach zmniejszono z czterech do trzech. W grudniu 5., 10., 11. i 16 Dywizję Pancerną przekształcono w dywizje zmechanizowane. Pozostałe pułki czołgów zostały przeformowane na pułki zmechanizowane. W Pomorskim OW 20 Dywizję Pancerną przeformowano na dywizję zmechanizowaną dając jej nazwę "2 Dywizji Zmechanizowanej"[32]. Dywizja zmechanizowana z 1989 roku miała w swojej strukturze między innymi trzy pułki zmechanizowane, w każdym dwa bataliony piechoty zmotoryzowanej i dwa bataliony czołgów. Uzbrojenie w zależności od stopnia skadrowania stanowiło od 102 do 186 czołgów średnich typu T-55 (T-55AM) lub T-72[33]. W rezultacie wprowadzonych zmian organizacyjnych w 1990 roku wojska pancerne wchodziły w skład dziewięciu dywizji zmechanizowanych[l] o jednolitej strukturze organizacyjnej i brygady obrony wybrzeża. Ich uzbrojenie stanowiło 2830 czołgów, w tym 1540 typu T-55, 560 typu T-55 AM Merida, ok. 700 typu T-72 i 30 czołgów pływających PT-76 B[33]. Symbolika wojsk pancernych[edytuj | edytuj kod] Proporczyki Patki Korpusówka/plakietka Beret/otok 1943 - 1944 czarny beret 1945 - 1949 1952-1960 pomarańczowy otok Uwagi[edytuj | edytuj kod] ↑ W połowie września 1945 roku zostały przeniesione na etaty pokojowe między innymi 2., 3., 4., 5., 6., 10., 11. i 12. samodzielne dywizjony artylerii pancernej[5]. ↑ W lutym 1948 roku rozformowano pięć plutonów samochodów pancernych[11]. ↑ 1 stycznia 1949 roku Dowództwu Wojsk Lądowych podlegały 1, 2, 6, 8, 9 pułki czołgów, 4 pułk czołgów ciężkich[13]. ↑ 1 stycznia 1949 roku Dowództwu Wojsk Lądowych podlegał 13, 24, 25, 28 pułki artylerii pancernej[13]. ↑ 16 Dywizja Pancerna powstała na bazie 16 Dywizji Piechoty, 1 pułku czołgów, 4 pułku czołgów ciężkich, 13 pułku artylerii pancernej[15]. ↑ 8 Zmotoryzowana Dywizja Piechoty powstała na bazie 8 Dywizji Piechoty, 9 pułku czołgów, 28 pułku artylerii pancernej[15]. ↑ 10 Dywizja Pancerna powstała na bazie 10 Dywizji Piechoty, 2 pułku czołgów, 8 pułku czołgów, 24 pułku artylerii pancernej[15]. ↑ 11 Zmotoryzowana Dywizja Piechoty powstała na bazie 11 Dywizji Piechoty, 6 pułku czołgów, 25 pułku artylerii pancernej [15]. ↑ Do końca 1950 roku z ZSRR dostarczono 31 ISU-122, 31 ISU-152, 13 SU-76[15]. ↑ W 1955 roku samodzielne pułki czołgów średnich przemianowano odpowiednio na 16, 18, 20, 22 pułki czołgów i artylerii pancernej [15]. ↑ Produkcję seryjną czołgów T-72 uruchomiono w 1981 roku w Kombinacie Urządzeń Mechanicznych Bumar-Łabędy w Gliwicach. ↑ W 1990 roku wojska pancerne wchodziły w skład 1., 2., 4., 5, 8., 10., 11., 12., i 16 Dywizji Zmechanizowanej [33]. Przypisy[edytuj | edytuj kod] ↑ a b Komornicki 1984 ↓, s. 62. ↑ Komornicki 1987 ↓, s. 182-183. ↑ a b Wojnarowski 2008 ↓, s. 39. ↑ Komornicki 1984 ↓, s. 89-90. ↑ a b c d Kajetanowicz 2005 ↓, s. 42. ↑ Piotrowski 2003 ↓, s. 34. ↑ Piotrowski 2003 ↓, s. 39. ↑ Komornicki 1987 ↓, s. 157. ↑ Kajetanowicz 2005 ↓, s. 42-43. ↑ Karnowski 1989 ↓, s. 17. ↑ a b c Kajetanowicz 2005 ↓, s. 44. ↑ Kajetanowicz 2005 ↓, s. 43. ↑ a b c Piotrowski 1998 ↓, s. 22. ↑ Piotrowski 1998 ↓, s. 22-23. ↑ a b c d e f g Piotrowski 1998 ↓, s. 23. ↑ Piotrowski 1998 ↓, s. 23-24. ↑ a b c d e Piotrowski 1998 ↓, s. 25. ↑ Puchała 2013 ↓, s. 359. ↑ Kajetanowicz 2010 ↓, s. 4. ↑ a b Kajetanowicz 2008 ↓, s. 292. ↑ a b Kajetanowicz 2005 ↓, s. 278. ↑ a b Kajetanowicz 2005 ↓, s. 278-279. ↑ Kozłowski i Wojtaszak 2001 ↓, s. 174-175. ↑ Kajetanowicz 2005 ↓, s. 279-280. ↑ Kajetanowicz 2005 ↓, s. 280-281. ↑ Kajetanowicz 2010 ↓, s. 10. ↑ a b c Kajetanowicz 2010 ↓, s. 11. ↑ Kajetanowicz 2010 ↓, s. 16. ↑ a b Kajetanowicz 2010 ↓, s. 12. ↑ a b c Kajetanowicz 2010 ↓, s. 13. ↑ Kajetanowicz 2000 ↓, s. 102-103. ↑ Kajetanowicz 2010 ↓, s. 14. ↑ a b c Kajetanowicz 2010 ↓, s. 15. Bibliografia[edytuj | edytuj kod] Wacław Jurgielewicz [red.]: Polski czyn zbrojny w II wojnie światowej. Tom 3. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1973. Jerzy Kajetanowicz: Polskie wojska lądowe 1945-1960: skład bojowy, struktury organizacyjne i uzbrojenie. Toruń; Łysomice: Europejskie Centrum Edukacyjne, 2005. ISBN 83-88089-67-6. Antoni Karnowski: Pomorski Okręg Wojskowy 1945-1989. Zarys dziejów. Bydgoszcz: Prasowe Zakłady Graficzne, 1989. ISBN 83-7003-475-6. Stanisław Komornicki: Wojsko Polskie: krótki informator historyczny o Wojsku Polskim w latach II wojny światowej. 3, Regularne jednostki ludowego Wojska Polskiego: formowanie, działania bojowe, organizacja, uzbrojenie, metryki jednostek kawalerii, wojsk pancernych i zmotoryzowanych. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1987. ISBN 83-11-07419-4. Stanisław Komornicki: Wojsko Polskie 1939-1945: barwa i broń. Warszawa: Wydawnictwo Interpress, 1984. ISBN 83-223-2055-8. Paweł Piotrowski: Śląski Okręg Wojskowy: przekształcenia organizacyjne, 1945-1956. Warszawa: Wydawnictwo TRIO: Instytut Pamięci Narodowej, 2003. ISBN 83-88542-53-2. Franciszek Puchała: Budowa potencjału bojowego Wojska polskiego 1945-1990. Obszary szpiegowskich działań. Warszawa: Fundacja "Historia i Kultura", 2013. ISBN 978-83-11-12800-2. Jan Wojnarowski: Mobilizacja sił zbrojnych szansą utrzymania bezpieczeństwa Polski. Warszawa: Wydawnictwo Akademii Obrony Narodowej, 2008. ISBN 978-83-7523-045-1. Kazimierz Kozłowski, Andrzej Wojtaszak: Żołnierz polski na Pomorzu Zachodnim X-XX wiek : materiały z sesji naukowej z 10 listopada 1999: praca zbiorowa. Szczecin: Oddział Edukacji Obywatelskiej, 2001. ISBN 83-86992-76-X. Jerzy Kajetanowicz. Polskie wojska pancerne i zmechanizowane w latach 1955-1990. „Poligon”. 3, 2010. Warszawa: Wydawnictwo Magnum-X. ISSN 1895-3344. Jerzy Kajetanowicz. Polskie wojska lądowe 1985-2000. „Przegląd Wojsk Lądowych”. 9, 2000. Warszawa. ISSN 0478-6688. Jerzy Kajetanowicz. Polskie wojska operacyjne w systemie bezpieczeństwa państwa w latach 1955-1975. „Zeszyty Naukowe Akademii Obrony Narodowej”. 2, 2008. Warszawa. ISSN 0867-2245. Paweł Piotrowski. Wojsko polskie w czasie wojny koreańskiej. „Nowa Technika Wojskowa”. 1, 1998. Warszawa. ISSN 1230-1655. Bronisław Gembarzewski: Żołnierz polski. Ubiór, uzbrojenie i oporządzenie od wieku XI do roku 1965. od 1939 do 1965 roku. Warszawa: 1965. Wojsko Polskie. Fakty i liczby. Warszawa: Sztab Generalny Wojska Polskiego, 1990. pde pde Z Wikipedii, wolnej encyklopedii. Polskie oddziały pancerne w kampanii wrześniowej – planowane Ordre de bataille broni pancernych Wojska Polskiego II RP w dniu 1 września 1939 r.
1. Dywizja Pancerna generała Stanisława Maczka siała prawdziwy postrach wśród Niemców. Inwazja w Normandii była sukcesem Polaków, którzy dokonali cudu w bitwie pod Falaise, a Bredę wyzwolili bez ani jednej ofiary cywilnejBył 6 sierpnia 1944 r. Warszawa od sześciu dni walczyła w powstańczym zrywie, nie mając szans na zwycięstwo. Na drugim krańcu kontynentu, we Francji, generał Stanisław Maczek stał przed swoimi żołnierzami 1. Dywizji Pancernej i mówił: „Idąc do pierwszej bitwy, będziecie żądali rachunku za całe pięć lat tej wojny - za Warszawę, za Kutno, za Westerplatte i za setki i tysiące bezbronnych ofiar, które zginęły z ręki zaborcy. Zażądamy rachunku za każde polskie życie, które zabrali nam Niemcy”. Następnego dnia rozegrała się bitwa pod Falaise, w której walczyły Czarne Diabły Maczka. Generał Montgomery, który dowodził siłami lądowymi, oceniając bitwę, powiedział później: „Niemcy byli jakby w butelce, a polska dywizja była korkiem, którym ich w niej zamknęliśmy”. Bitwa była długa i krwawa - rozpoczęła się 7 sierpnia i trwała dwa tygodnie, ale dzięki niej przełamano obronę niemiecką w Normandii oraz doprowadzono do wyjścia aliantów na linię Sekwany, a później Renu. Niebagatelny udział w tym sukcesie mieli Polacy, którym generał Maczek mówił wprost: „Żołnierz polski walczy o wolność wszystkich narodów, ale umiera tylko dla Polski” - te słowa znajdą się później na pomniku Maczka w Warszawie, postawionym w 1995 r. na placu Inwalidów. Najpierw pechPierwsza pancerna Maczka miała ruszyć do natarcia 7 sierpnia - sygnałem miało być uderzenie bombowców brytyjskich i amerykańskich w pozycje niemieckie. Lotnicy jednak pomylili cele i zaatakowali Polaków rozlokowanych po wschodniej stronie drogi Caen - Falaise, skąd mieli ruszyć na wzgórza w okolice miasta Falaise. Natarcie rozpoczęło się dzień później. Czołgi szybko jednak utknęły w miejscu, gdyż dobrze przygotowana niemiecka obrona spowodowała ciężkie straty, szczególnie 2. Pułku Pancernego. Ataki zostały ponowione 9 i 10 sierpnia i mimo początkowych postępów również one nie zdołały przełamać linii obronnych Niemców. 11 sierpnia dowódca II Korpusu Kanadyjskiego ogłosił zakończenie ciągu pierwszego tygodnia cały II Korpus Kanadyjski, w skład którego wchodziła 1. Dywizja Pancerna, posunął się na odległość zaledwie około 10 kilometrów.„Jeden kilometr, trzy kilometry, pięćset metrów i tak dalej, a wciąż przed nami i po bokach okopani po dziurki w nosie Niemcy, ich miny i celny ogień wszelkiego kalibru. Ubywało nas, to tu, to tam, z przodu, z tyłu, ze środka. Och, jak bardzo jednostka pancerna nie lubi takiego dreptania w miejscu” - wspominał później gen. Stanisław tym czasie działania wojsk alianckich w pozostałych sektorach, w szczególności amerykańskiej 3. Armii, doprowadziły do częściowego okrążenia wojsk niemieckich. Korytarz, przez który mogły się one wycofać w głąb Francji, zawęził się do mniej niż 30 kilometrów. Zadanie zamknięcia tej luki powierzono 1. Dywizji Pancernej, która 15 sierpnia - wszyscy lubiący symbole na pewno uznają, że ta data nie mogła być przypadkowa - „złapała” przeprawę Niemców przez rzekę Dywizja Pancerna miała jasny rozkaz - opanować rejon miasteczka Chambois. Generał Maczek z własnej inicjatywy dorzucił do tego miasteczka kompleks wzgórz Mont Ormel, który nazwał Maczugą, a którego zdobycie pozwoliłoby dywizji na wykonanie zadania. Wzgórza z jednej strony przecinały ostatnie drogi odwrotu niemieckiego, a jednocześnie w razie kryzysu dawały szansę przeciwstawienia się atakom dostał rozkaz opanowania Chambois za wszelką cenę i skierował 10. Pułk Strzelców Konnych przez Louvagny i Barou do Trun. Polska dywizja pancerna powstawała w Szkocji, gdzie generał Stanisław Maczek dotarł po upadku Francji w 1940 r. Narodowe Archiwum Cyfrowe1. Pułk Pancerny pod dowództwem majora Stefanowskiego ruszył na wzgórze 262, a 2. Pułkowi Pancernemu dowodzonemu przez podpułkownika Stanisława Koszutskiego wyznaczono pozycję 15 kilometrów na północny wschód od Trun. Maczka ostrzegano, że jego ludzie mają przed sobą wąską drogę nieodpowiednią dla czołgów i „wroga, który będzie walczył z okrutną rozpaczą”. Generał odparł jednak, że wartość zwycięstw jego dywizji będzie zależała od trudności powierzonych operacji. I - wskazując na mapie ćwiartkę okręgu, która zamykała niemiecką 7. Armię - powiedział: „Po raz pierwszy od kilku lat czarne naramienniki idą naprzód”. To od koloru tych naramienników Niemcy nazywali brygadę pancerną Maczka Czarnymi Naramiennikami lub też Czarnymi diabły szły naprzód gnane pamięcią września 1939 r. i świadomością, że kiedy alianci wdzierają się do Europy od zachodu, daleko na wschodzie o wolność i najpewniej niepodległość walczą powstańcy Maczka miasteczko Chambois i Maczugę opanowali 19 sierpnia. Ten manewr zamknął w kotle Falaise 7. Armię Niemiecką, ale nie oznaczało to jeszcze zwycięstwa. Jednocześnie bowiem ze wszystkich stron na te strategiczne punkty zmierzały zgrupowania niemieckie. W efekcie powstał podwójny pierścień - Niemcy zostali okrążeni przez aliantów, ale wewnątrz 7. Armii znaleźli się Polacy. Sam generał Maczek mówił później, że 1. Dywizja Pancerna była postawiona na drodze byka i usiłowała go schwycić za rogi, podczas kiedy główne siły brytyjskie i amerykańskie zajęły się trzepaniem tego byka po bokach i po ogonie, dodając mu jeszcze rozpędu do dni MaczkaPrzez trzy dni i noce na Maczudze i w Chambois trwały krwawe walki. Polscy żołnierze de facto byli odcięci, amunicję zrzucano im z samolotów, bez możliwości przedarcia się do nich bezpośrednio drogami. Niemców do walki pchała rozpaczliwa próba przebicia się przez pierścień, ale ostatecznie musieli skapitulować, zostawiając pole zasłane trupami ludzi, koni oraz sprzętem. Wzięto wówczas do niewoli blisko 6 tys. Niemców, zniszczono 70 czołgów, 500 samochodów i ponad 100 dział. 8 - tyle jest znanych cmentarzy, na których pochowano poległych w walkach żołnierzy gen. Macz-ka. To: Cloppenburg, cmentarz na terenie Stalagu VI w Oberlangen, Osterbrock, Brytyjski Cmentarz Wojenny Reichswald Forest w Kleve w Niemczech, cmentarz leśny w Münster, cmentarz katolicki w Thuine, Polski Cmentarz Wojskowy w Bredzie i w LanganneriePo bitwie, po uzupełnieniu strat 1. Dywizja Pancerna powróciła na pierwszą linię frontu i wzięła udział w pościgu za wycofującymi się wojskami u podnóża tych wzgórz w miejscowości Langannerie znajduje się polski cmentarz wojenny z około 700 grobami żołnierzy polskiej dywizji pod Falaise. „Niemcy byli jakby w butelce, a polska dywizja była korkiem, którym ich w niej zamknęliśmy” - tak gen. Montgomery powiedział o dywizji gen. Maczka Polish Government Ministry of Information Photo Service1 września, tydzień po bitwie pod Falaise, równo miesiąc po wybuchu powstania warszawskiego, generał Maczek zwrócił się do walczących w stolicy okupowanej Polski żołnierzy takimi słowami: „Mówię do Was z pola walki we Francji. Walcząc tu u boku naszych sojuszników brytyjskich, amerykańskich, kanadyjskich z tym samym co i Wy wrogiem - sercem i myślami jesteśmy zawsze z Wami. (…) Dzielą nas jeszcze tysiące kilometrów, ale ciosy, które tu padają, są ciosami zadawanymi tym samym Niemcom, którzy dziś niszczą i palą stolicę Polski. Pomoc dla Was idzie od Zachodu. Jesteśmy dumni, że dane nam jest brać udział w tej błyskawicznej ofensywie armii sojuszniczych. Lecz jednocześnie przepełnieni jesteśmy najgłębszym niepokojem o Wasze losy. Największym bowiem szczęściem każdego polskiego żołnierza byłoby walczyć w Polsce, w Warszawie. Polska Dywizja Pancerna we Francji składa hołd żołnierzom i ludności cywilnej Stolicy. Ślubujemy, że poniesione przez Was ofiary pomścimy stokrotnie”.Syn sędziegoStanisław Maczek urodził się w 1892 r., jego ojciec Witold był sędzią, a kuzyn Vladko Maček znanym chorwackim działaczem narodowym w międzywojennej Jugosławii. W latach 1910-1914 przyszły generał studiował na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Lwowskiego: filozofię ścisłą pod kierunkiem prof. Kazimierza Twardowskiego oraz filologię polską u profesorów Wilhelma Bruchnalskiego i Józefa Kallenbacha. Nie został jednak ani filozofem, ani badaczem twórczości Adama Mickiewicza czy Juliusza Słowackiego - na dwa lata przed wybuchem I wojny światowej dołączył do Związku Strzeleckiego, przyjmując pseudonim Rozłucki. Służbę w Legionach Piłsudskiego uniemożliwiło mu jednak powołanie do armii austro-węgierskiej. I jak już włożył mundur, tak w nim pozostał. A 30 października 1938 r., w Bielsku, w czasie rewindykacji Zaolzia, objął dowództwo 10. Brygady Kawalerii, pierwszej wielkiej jednostki pancerno-motorowej Wojska Polskiego. 40 tysięcy mieszkańców wnioskowało o przyznanie generałowi Stanisławowi Maczkowi tytułu honorowego obywatela miasta - w podziękowaniu za wyzwolenie Bredy bez ofiar śmiertelnych po stronie ludności cywilnej. Generał, który zmarł w wieku 102 lat w Edynburgu w Szkocji, został pochowany na cmentarzu żołnierzy polskich w Bredzie, którą wyzwalałWe wrześniu 1939 r. wraz z tą jednostką brał udział w walkach odwrotowych i działaniach opóźniających na rzecz armii Kraków i Karpaty. Zadał niemieckiemu XXII Korpusowi Pancernemu ciężkie straty w bitwach pod Jordanowem, Wiśniczem, Łańcutem i Rzeszowem. Od 15 września walczył w obronie Lwowa, jednak już 18 września, po zaatakowaniu Polski przez Związek Sowiecki, przerwał walkę z Niemcami i ruszył w stronę granicy polsko-węgierską. 15 listopada - już we Francji - został awansowany do stopnia generała brygady i dostał przydział na dowódcę ośrodka wojskowego w Coëtquidan. Został dowódcą lekkiej brygady pancernej w Sainte-Cécile, ale Francuzi nie palili się do pomagania Polakom w tworzeniu armii na uchodźstwie, najwyraźniej nie przyjmując do wiadomości scenariusza wydarzeń, w którym to oni będą kolejnym celem Adolfa Hitlera. Generał Stanisław Maczek uważał, że przyszłość należy do wojsk pancernych, a nie do piechoty Narodowe Archiwum CyfroweDo maja 1940 r. Maczkowi udało się uformować niecałą brygadę. A miesiąc później III Rzesza zaatakowała Francję. Maczek na czele odtworzonej 10. Brygady Kawalerii Pancernej (10éme Brigade de cavalerie blindée) ruszył na front w Szampanii. Tam walczył w walkach odwrotowych francuskiej 20. Dywizji Piechoty pod Champaubert-Mongi-vroux i w rejonie bagien Saint-Gond. Na skutek niewykonalnego rozkazu dowództwa o zajęciu Montbard i mostów na Kanale Burgundzkim resztki brygady Maczka zostały odcięte. Generał wydał rozkaz o zniszczeniu sprzętu i przebił się wraz z pół tysiącem swych żołnierzy do Marsylii. Stamtąd w przebraniu Araba przez Tunis, Maroko, Portugalię i Gibraltar dotarł we wrześniu 1940 r. do Szkocji. Tu zaś dostał przydział na stanowisko dowódcy 2. Brygady Strzelców, do tego czasu dowodzonej przez gen. Rudolfa Dreszera. Brygadę Strzelców przekształcono z powrotem w 10. Brygadę Kawalerii Pancernej, a w lutym 1942 r. - w 1. Dywizję Pancerną, która wzięła udział w inwazji w Normandii. Zupełnie nowe wojsko„Było ponad 900 oficerów, około 14 tys. żołnierzy szeregowych” - wspominał gen. Maczek w nagranej z nim audycji radiowej. „Dysponowaliśmy dużą siłą, mieliśmy około 380 czołgów, 4 tys. pojazdów mechanicznych, samych radiostacji na czołgach i na wszystkich pojazdach było więcej, niż miała cała polska armia we wrześniu 1939 r. Gdybyśmy ją chcieli ustawić w jednej linii, zajęłaby przestrzeń między Poznaniem a Warszawą”.W 1943 r., gdy 1. Dywizja Pancerna była bliska osiągnięcia gotowości bojowej, Brytyjczycy wymusili dostosowanie jej organizacji do obowiązujących w ich armii standardów. Ostatecznie w jej skład wchodziły: 10. Brygada Kawalerii Pancernej (1. i 2. Pułk Pancerny, 24. Pułk Ułanów, 10. Pułk Dragonów), 3. Brygada Strzelców (Batalion Strzelców Podhalańskich, 8. Batalion Strzelców Brabanckich i 9. Batalion Strzelców Flandryjskich), artyleria dywizyjna (1. i 2. Pułk Artylerii Motorowej, 1. Pułk Artylerii Przeciwpancernej, 1. Pułk Artylerii Przeciwlotniczej), rozpoznawczy 10. Pułk Strzelców Konnych, samodzielny szwadron ciężkich karabinów maszynowych, batalion saperów, szwadron regulacji ruchu, dowództwo dywizji oraz warsztaty, służby. W chwili wejścia do walki dywizja miała 15 210 szeregowych i 885 oficerów, dysponowała 473 działami oraz 4431 pojazdami, w tym 381 czołgami - głównie amerykańskimi maszynami marki Sherman i angielskimi czołgami rozpoznawczymi Cromwell oraz czołgami lekkimi Stuart. Był to najsilniejszy polski związek taktyczny wojsk szybkich, jaki walczył w II wojnie światowej. Formacja dowodzona przez Maczka była więc nowoczesna, dobrze wyposażona i dysponowała potężną siłą Diabły budziły postrach Niemców i entuzjazm mieszkańców miast, które wyzwalały - tak jak w Bredzie Narodowe Archiwum CyfroweSam generał Maczek był zwolennikiem prowadzenia wojny w sposób nowoczesny - uważał, że rola piechoty przechodzi do przeszłości, a jej apogeum była wojna 1914-1918. Przekonywał, że jeśli efektywność piechoty zależy od wsparcia lotnictwa i broni pancernej, to lepiej postawić wprost na lotnictwo i broń pancerną. Tym bardziej że skuteczność tej drugiej pokazała zwycięska kampania Niemców w Polsce we wrześniu 1939 r. „Armia przyszłości - to armia pancerna (...). Stwarzając dywizję pancerną, pomnażamy wkład w ogólny wysiłek wojenny, stajemy się silniejsi dziesięciokrotnie, możemy na polu walki odegrać rolę decydującą, na konferencji pokojowej, razem z czynami marynarki i lotnictwa, będziemy mogli rzucić decydujące czyny naszej dywizji pancernej” - tłumaczył w 1941 r. gen. Maczek swoim żołnierzom i dowódcom. Oddech na plecachI właśnie z powodu tamtej kampanii Stanisław Maczek nie miał dla Niemców litości. Po dokonaniu przez aliantów inwazji w Normandii, walcząc z Wehrmachtem, cały czas prowadził swoją dywizję w kierunku Belgii i Holandii. Razem z Czarnymi Diabłami wyzwolił Ypres, Gandawę - 10 września, i Passchendale. W Gandawie południowa część miasta była już opanowana przez jednostki brytyjskiej 2. Armii, ale północną wciąż okupowali Niemcy. Miasto znajdowało się pod ciężkim ogniem artylerii niemieckiej, ale kiedy od południa wjechała do niego 3. Brygada Strzelców, mieszkańcy wylegli na ulice, by wiwatować, a członkowie belgijskiego ruchu oporu dołączyli do Polaków i wspólnie z nimi zaatakowali północną część miasta. Walki toczyły się kilka dni i dopiero 17 września Niemcy zaprzestali znakomitemu manewrowi oskrzydlającemu po ciężkich walkach Maczkowi udało się też wyzwolić 29 października 1944 r. Bredę - bez strat wśród ludności cywilnej. Nic dziwnego, że mieszkańcy miasta, które później nadało mu tytuł honorowego obywatela, generała Maczka i jego Czarne Diabły witali wręcz entuzjastycznie. Ten entuzjazm przekazywano później z pokolenia na pokolenie, bo pod wnioskiem o honorowe obywatelstwo dla Polaka podpisało się 40 tys. mieszkańców Bredy.„Myśmy oszczędzali miasta, nie robiliśmy szkód, myśmy się nie zachowywali jak Niemcy czy inni barbarzyńcy. Tylko nasz żołnierz był od razu przyjacielem i na rękach noszonym wybawcą. Szybkość i zaskoczenie są tymi elementami, dzięki którym można o wiele więcej zdziałać niż wielką ilością bombardowań, użytej amunicji i nagromadzonego sprzętu” - opowiadał po latach generał Stanisław Maczek. Odznaczenie go Komandorią Krzyża Legii Honorowej pod Łukiem Triumfalnym w Paryżu 26 marca 1945 r. było swoistym ukoronowaniem tego zwycięskiego pochodu polskich pancerniaków, ale kto wie, czy nie największe wzruszenie towarzyszyło im, kiedy w kwietniu 2. Pułk Pancerny oswobodził obóz kobiet żołnierzy Armii Krajowej w Oberlangen. Żołnierki AK, dziewczyny walczące w powstaniu warszawskim, były pierwszymi w historii wojen kobietami jeńcami. Podpułkownik Stanisław Koszutski po wyzwoleniu Stalagu VI powiedział wtedy: „Żołnierze Armii Krajowej i Towarzysze Broni, to historyczny moment spotkania na ziemi niemieckiej dwóch Polskich Sił Zbrojnych. Dzień 18 kwietnia niech zostanie na zawsze w Waszej Pamięci jako ukoronowanie dążeń i trudów. Niech żyje Polska!”. W obozie przebywało wtedy 1745 osób, w tym dziewięcioro niemowląt urodzonych w maja 1945 r. dywizja dotarła do bazy Kriegsmarine w Wilhelmshaven, gdzie generał przyjął kapitulację dowództwa twierdzy, bazy Kriegsmarine, floty „Ostfriesland”, resztki dziesięciu dywizji piechoty oraz ośmiu pułków piechoty i artylerii. To był ogromny sukces: wzięto do niewoli dwóch admirałów, jednego generała, 1900 oficerów i 32 tys. żołnierzy. Zdobyto trzy krążowniki, 18 okrętów podwodnych, 205 innych jednostek, 94 działa forteczne, 159 dział polowych, 560 ciężkich karabinów maszynowych, 40 tys. karabinów, 280 tys. pocisków artyleryjskich, 64 mln sztuk amunicji strzeleckiej, składy min i torped oraz zapasy żywności dla 50 tys. ludzi na trzy miesiąc później, 1 czerwca 1945 r. Maczek został awansowany do stopnia generała dywizji. A 11 dni po upadku III Rzeszy, 19 maja 1945 r., w miasteczku niemieckim Haren, wcześniej zdobytym przez 1. Dywizję Pancerną, położonym w Dolnej Saksonii, generał i jego żołnierze, na wniosek kolegów z II Korpusu Kanadyjskiego, stworzyli tymczasowe lokum dla Polaków, jeńców byłych niemieckich obozów, żołnierzy, którzy nie mieli dachu nad głową. W miasteczku mieszkało około 5 tys. Polaków, w tym 1728 kobiet, dziewczyn uczestniczek powstania warszawskiego. Zgodę na jego utworzenie wydał marszałek polny Bernard Law Montgomery, 1. wicehrabia Montgomery of Alamein. Miasteczko początkowo nosiło nazwę Lwów, nazwę Maczków nadał mu gen. Tadeusz Bór-Komorowski. W Maczkowie były nawet polskie nazwy ulic: Jagiellońska, Legionów, Mickiewicza, Łyczakowska. Generał, tak jak wielu jego żołnierzy, po wojnie został na emigracji. Za odebranie mu obywatelstwa przeproszono go dopiero w 1989 ofertyMateriały promocyjne partnera
YEsh4.
  • 4nka4tnh75.pages.dev/155
  • 4nka4tnh75.pages.dev/261
  • 4nka4tnh75.pages.dev/289
  • 4nka4tnh75.pages.dev/220
  • 4nka4tnh75.pages.dev/275
  • 4nka4tnh75.pages.dev/127
  • 4nka4tnh75.pages.dev/151
  • 4nka4tnh75.pages.dev/86
  • 4nka4tnh75.pages.dev/270
  • czarne polskie wojska pancerne