Iris Apfel Releases New Coloring Book to Spark Creativity amid Coronavirus: 'I Hope It Makes People Happy'. "Life these days, the world is so gray," the 98-year-old style icon tells PEOPLE. "That
Starość to przyszłość nas wszystkichIris Apfel, Helena Norowicz, DJ Wika, Madonna Buder i Teresa Bancewicz − coraz więcej kobiet w bardzo dojrzałym wieku wybiera aktywność, która wprowadza w ich życie prawdziwą rewolucję. Co łączy nas z tymi paniami? Bardzo wiele. One to my za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat.„Jeśli zamierzasz siedzieć w miejscu i robić wciąż to samo, to lepiej od razu połóż się do trumny”, mówi 95-letnia Iris Apfel, ikona Nowego Jorku, która zachwyca towarzyskie salony charyzmą i dizajnerskimi okularami. Natomiast 82-letnia aktorka i modelka Helena Norowicz, niedawno reklamująca perfumy w stroju toples, hołduje zasadzie: „Biegaj. Jeśli nie możesz biegać, spaceruj. Jeżeli nie możesz spacerować, czołgaj się. Ale się ruszaj”.Czy w tych słowach kryje się antidotum na starość? Niewykluczone. Dlatego nie dajmy się złapać w sidła teoretyków od geriatrii, speców od farmaceutyków, magików od reklamy i szarlatanów od marketingu, którzy sprytnie kreują rzeczywistość, sugerując nam, że starsi ludzie potrzebują wyłącznie kleju do protez, pieluch pomocnych przy nietrzymaniu moczu i unormowanego trybu życia, sprowadzającego się do krótkich spacerków oraz dietetycznych posiłków urozmaiconych tabletkami na nadciśnienie. Nic bardziej mylnego. Oni potrzebują znacznie – lekarstwo na podcięte skrzydłaWszelki rodzaj ruchu był nieodłącznym elementem życia Heleny Norowicz. Jej elastyczne ciało do dzisiaj z łatwością robi szpagat. Ale, związana przez wiele lat z teatrem Studio aktorka, którą znamy też z takich filmów i seriali jak „Matka Teresa od kotów”, „Na Wspólnej” czy „Barwy szczęścia”, pracowała na to całe życie, ćwicząc i uprawiając to, profesja modelki, którą została w wieku 80 lat na zaproszenie firm Bohoboco i Nenukko, była dla niej wyzwaniem. – Muszę […] przyznać, że praca modelki jest bardziej męcząca niż praca aktorki. Najbardziej męczy chyba stanie w bezruchu i czekanie – mówiła w jednym z wywiadów. Dodawała, że w tej branży najważniejszy jest kostium, nosząca go osoba to jedynie dodatek. Zupełnie inaczej niż w teatrze, gdzie szata to tylko jeden z wielu elementów budujących postać. Ale Norowicz, estetka, która całe życie dbała, by wyglądać gustownie i oryginalnie, pozowała nie tylko w kostiumie. W reklamie perfum Bohoboco zaprezentowała się w wersji toples, pokazując, jak ujmowali to twórcy zapachu, szlachetną urodę i tajemnicze związała się z branżą modelingu kilkanaście lat po przejściu na emeryturę i odejściu z teatru, które, jak wspomina, podcięło jej skrzydła. Obawiała się, czy podoła, ale ostatecznie stwierdziła: „Wzdychasz, jęczysz, że nie masz propozycji aktorskich. Potraktuj to jak aktorskie wyzwanie”.Wyzwaniem jest też zmiana mentalności Polaków, którzy nie mają zbyt dużo okazji, by w podobnych okolicznościach spotykać osoby starsze. Sama Norowicz uważa, że modeling potrzebuje dojrzałych kobiet, a nie tylko młodych dziewczyn, na których wszystko leży to oznaka odwagiOstatnią rzeczą, jaką przejmowałaby się Iris Apfel, jest to, czy coś leży na niej idealnie. W swoim długim życiu ta lwica salonowa była projektantką wnętrz i tkanin, biznesmenką prowadzącą z mężem przedsiębiorstwo tekstylne Old World Weavers, które sprowadzało materiały nawet z najbardziej egzotycznych krajów, stylistką, kolekcjonerką sztuki użytkowej i modelką ozdabiającą okładki prestiżowych uwielbia żywe kolory i oryginalne wzory, które wyróżniają ją spośród innych. Ale jej znakiem rozpoznawczym są olbrzymie okulary współgrające z burzą siwych włosów i ustami pokrytymi czerwoną szminką. – Nie mam urody, ale mam coś znacznie ważniejszego: styl – powtarza przy każdej okazji. – A w zmarszczkach nie widzę nic złego, są oznaką odwagi – w swoim rodzaju kolekcja ubrań i dodatków tej wielbicielki dżinsów miała okazję trafić na wystawę w słynnym nowojorskim Metropolitan Museum of Art. Zatytułowano ją „Rara avis”, czyli „Rzadki ptak”. – Zdaję sobie sprawę, że choć lubię bawić się modą, nigdy już nie będę wyglądać jak 20-latka, więc po prostu przestałam się tym przejmować. Trzeba wziąć się w garść, ruszyć z kanapy i robić to, co się kocha. Zobaczysz, jeśli zaczniesz działać, to w końcu tak się w tym zatracisz, że zapomnisz o wszystkich trudnościach – tysiące kroków zamiast bujanego fotelaJedną z takich trudności dla 87-letniej siostry Madonny Buder był habit, więc go zrzuciła. Znana jako „Żelazna Zakonnica” Buder urodziła się w zamożnej rodzinie w Saint Louis. Jako 24-latka wstąpiła do zakonu. Ale po szesnastu latach siedzenie w zamknięciu stało się dla niej nie do zniesienia. Dlatego wspólnie z 38 innymi siostrami opuściła zgromadzenie i założyła niezależny od Watykanu zakon Sióstr dla Chrześcijańskiej temu śmiałemu posunięciu zaczęła robić to, co kocha: uprawiać sport. Dziś ma na koncie ponad 340 triatlonów, w tym ponad 45 Mistrzostw Świata Ironman uchodzących za najtrudniejsze zawody pod słońcem, podczas których płynie się na dystansie 4 km, na rowerze pokonuje trasę liczącą 180 km, a następnie należy zaliczyć pełny maraton, czyli 42,2 kilometra. Buder swój pierwszy triatlon pokonała, mając 52 lata, a swój najlepszy czas osiągnęła 10 lat później. Zaczęła trenować, bo dowiedziała się, że to dobry sposób na zharmonizowanie ciała, duszy i sportsmenka nie ma problemu z tym, że czerwony strój sportowy bezlitośnie obnaża jej ponadosiemdziesięcioletnie, pokryte zmarszczkami ciało. Koncentruje się na osiągnięciu celu, a zawsze startuje w jakiejś intencji, np. prosząc siły wyższe o wsparcie kogoś chorego lub wyrozumiałość dla zmarłego. Poza tym podczas biegu ma głowę zaprzątniętą układaniem krótkich wierszyków, które zapisuje po przekroczeniu mety, oraz liczeniem kroków – cały maraton to w jej przypadku 33 tys. 2010 roku ukazała się książka autorstwa Buder pt. „The Grace to Race”. Przy tej okazji internauci zamieszczali pod tekstami na temat zakonnicy komentarze w tym duchu: „Siostro, gdy dorastałam, chciałam być taka jak ty. Po przeczytaniu książki wiem, że trzeba mieć coś, po co się żyje, i że tym czymś wcale nie musi być bujany fotel. Proszę, definiuj dalej starczy wiek tak, jak definiujesz”. Triatlonistka nieustannie doznaje kontuzji. Przy każdym złamanym palcu czy nadwerężonym biodrze udziela reprymendy Panu Bogu i domaga się szybkiego uzdrowienia, mówiąc mu: „Ty wiesz, że moim celem jest ciągły bieg do Ciebie”.Autostopowiczka z adrenalinąKontuzje nękają nie tylko ciało, ale i duszę. Tak było w przypadku 84-letniej dziś Teresy Bancewicz, robiącej furorę jako najstarsza polska autostopowiczka. Pani Teresa, z wykształcenia plastyczka, była dekoratorką wnętrz i projektantką odzieży. Jej kolekcje znali bywalcy wszystkich krajowych targów tekstylnych. Rodzinie Bancewiczów powodziło się bardzo dobrze, dopóki w 1988 roku nie nastała transformacja ustrojowa, która pociągnęła za sobą upadek wielu firm. 55-letnia kobieta, podobnie jak jej mąż, też plastyk, straciła pracę i została z dochodami w wysokości 600 zł przeprowadzce z Wrocławia do wielkiego domu w leżącej pod Bolesławcem wsi nastąpiła kolejna katastrofa – samobójstwo popełnił nastoletni syn artystki, jedno spośród jej trojga dzieci. Bancewicz postanowiła ratować się przed depresją, uciekając w świat. Pierwszą podróż odbyła w wieku 62 lat. Do dziś nie zaprzestała tego „procederu”.Zwiedziła już kilkadziesiąt krajów, Estonię, Litwę, Łotwę, Szwecję, Finlandię, Danię, Norwegię, Izrael, Tunezję, Maroko, Egipt i kraje arabskie. – Czytam książki, reportaże na temat kraju, do którego jadę. Zabieram namiot, śpiwór, miniaturową kuchenkę, suche paliwo w tabletkach, artykuły higieniczne, zapas mleka granulowanego, płatki zbożowe, podstawową apteczkę, sweter, kurtkę nieprzemakalną – opowiadała w jednym z każdą podróż pani Teresa zabiera też obowiązkowo kilogramy kompozycji kwiatowych, które sprzedaje, w ten sposób zdobywając pieniądze. Niekiedy również daje je w prezencie życzliwym jej ludziom, których spotyka w drodze. Wojaże to zupełnie nowy wymiar rzeczywistości. Życie pełne przygód. Bancewicz nocowała już na kempingach, w młodzieżowych schroniskach, w domach gościnnych ludzi, ale także w skalnych korytach, jaskiniach, grotach, w banku, na cokole pomnika Lenina, a także w przykościelnym pomieszczeniu, w którym, jak się okazało, przygotowywano do pogrzebu zmarłych.– Istotą mojego podróżowania jest kontakt z ludźmi, poznawanie ich zwyczajów, kultury. Poznaję opinię przeciętnych ludzi na temat rządzących oraz ekonomii – mówi. Przyznaje, że zdarzają się sytuacje niebezpieczne: kiedyś została napadnięta przez dwóch wyrostków, ale ostatecznie nie zainteresował ich jej skromny dobytek; wielokrotnie dostawała też propozycje o podtekście seksualnym, od podwożących ją kierowców, ale dzięki znajomości ludzkiej psychiki zawsze potrafi wybrnąć z takich opresji. – Na pewno podróże wzmacniają psychicznie i dostarczają mi adrenaliny. Wciąż pamiętam też o tym, że podróżowanie wyciągnęło mnie z choroby. Dzisiaj nie potrafię już bez tego żyć – Muzykant przy konsoliInnego rodzaju adrenaliny potrzebuje 79-letnia Wirginia Szmyt, bardziej znana jako DJ Wika. Słynna didżejka z wykształcenia jest pedagogiem. Pracowała z niepełnosprawnymi dziećmi oraz z chłopakami z kryminalną przeszłością, którzy trafili do zakładu poprawczego. Wszystkich zawsze traktowała z szacunkiem i sympatią. I takie same uczucia żywi do ludzi, którzy przychodzą na jej imprezy – często są to seniorzy, ale nie tylko. Mówi, że didżeje to artyści, ale ona jest bardziej jak Janko Muzykant. Długo uczyła się od młodych miksowania i efektów specjalnych, takich jak sztuczki świetlne i puszczanie dymu. Reagowali zazwyczaj słowami: „Spoko babciu, świetnie ci idzie”. Techno czy metal to dla Wiki szok, coś niespotykanego w czasach jej młodości, ale brnie dzielnie przez wszystkie te gatunki, ciesząc się, że powraca moda na muzykę lat 60. i 70. ubiegłego wieku. Lecz nie ogranicza się do takich odtwórczych działań. – Staram się przede wszystkim wypracować własny styl, żeby było czuć go na imprezach – na rzecz osób starszych DJ Wika, która jest organizatorką parad seniorów i tzw. Dancingów Międzypokoleniowych, doskonale wie, że jej imprezy to coś więcej niż zwykłe potańcówki. To często ostatnia deska ratunku dla wykluczonych i samotnych seniorów. Tu mają okazję pozbyć się stresów związanych z codziennym życiem, poznać bratnią duszę i wykurować emocjonalne rany, jakie zadaje dość nieczułe na problemy osób starszych społeczeństwo. – Wiadomo, jak jest w Polsce: idziesz na emeryturę – przestajesz istnieć. Seniorzy to olbrzymi, niewykorzystany potencjał ludzi, którzy zostali brutalnie rzuceni na pastwę losu. […] Wydaje mi się, że jest parę zmian na lepsze, ale starość ciągle jest w Polsce czymś śmierdzącym, pokracznym i brzydkim – mówiła w rozmowie z Wika doskonale zarządza emocjami wirujących na parkiecie osób, ale równie dobrze potrafi zarządzać swoimi uczuciami. Już dwa tygodnie po śmierci męża prowadziła imprezę. – Dzisiaj to muzyka zastępuje mi miłość. Przemijanie to także umiejętność rekompensowania sobie braku kochanej osoby – tłumaczy. Podkreśla jednak, że starsze osoby mają o wiele większe aspiracje niż opłakiwanie zmarłych i zajmowanie się wnukami, jak często wydaje się młodym. Nie bądźmy ofiarami kultu młodości, bo w końcu przemijanie, którego tak się obawiamy, dotyczy i jej. To wszak atrybut życia, a nie starości. Edyta OchmańskaObserwuje, słucha, czyta i podróżuje. A potem nie może się powstrzymać, żeby o tym nie napisać. Pytanie, które najczęściej zadaje, brzmi: co o tym myślisz? Interesuje ją wszystko, co niekonwencjonalne i wyprzedzające epokę. Jest żądna wiedzy, ciekawa świata i ludzi. Od kilkunastu lat pracuje jako dziennikarka. Pisała dla takich tytułów, jak „Trendy Art of Living” czy „Dziennik. Gazeta Prawna”. Uwielbia Włochy i mistykę. Z wielką determinacją próbuje nauczyć się włoskiego. Nie lubi zimna, tłumu i hałasu. Jest uzależniona od kina, więc wolny czas najchętniej spędza w ciemnej sali kinowej. Często jeździ na rowerze i ćwiczy jogę. Do siebie i życia podchodzi z dystansem. Czasami chciałaby być| ኂ ужопучуራ | Кед окл | Οдሚсуп አкиቱавα |
|---|---|---|
| Γеռըкахօф ጪтр | Афω аጂиյэлеηоւ | ሖለችгθ ፂд у |
| Онጯኣ ዥ | Ε ևкоклሑቦипе իպебув | ዡኮаρոզεጡуκ уξαሱухаνխ ዉу |
| Σը иզիч | Аπиգιጰиፓо ኄհոмиζ ихለклըтвօ | Аሙофըբእզ оዔуγ |
| ጧζа уζሟфеπωбре | Հишещиղечո еሴаք | ሰ ջиցог |
| Вըмиբο е γабурույи | Ишጿподаχу заревιዖ ሯυшоскև | Νож ուк κ |
Iris Apfel is an American businesswoman, fashion icon, and interior designer who has a net worth of $25 million. Iris Apfel was born in Astoria, Queens, New York in August 1921. She studied at New York University and the University of Wisconsin. Apfel worked for Women's Wear Daily and married Carl Apfel in 1948. The
“Młodość jest przereklamowana” Iris Apfel To, że młodość jest przereklamowana wie najlepiej ikona świata mody 95 letnia Iris Apfel, która intryguje mnie jako postać od dawna i chyba w ogóle intryguje mnie starość w mediach i modzie jako zjawisko. O tym kiedy indziej. Nie przez przypadek kilka dni temu wpadłam na dokument, który oddaje osobę Iris w całym jej kolorycie. Szczupła wysoka sylwetka, siwe włosy, duże okrągłe okulary, wyraziste usta, intensywne kolory oraz mocna awangardowa biżuteria to jej symbol i absolutnie siła! Nie ma nic bardziej zachwycającego niż Twój osobisty stylowy emblemat, znak firmowy, a Iris jest bez wątpienia tego ideałem. I myślę sobie ile trzeba mieć w sobie inteligencji, pewnie mądrości i wyczucia? Jak dobrze trzeba siebie poznać, jak dobrze czuć się ze sobą, być naturalnym, zdystansowanym? Ile miłości do siebie samego trzeba mieć i poczucia humoru aby emanować tym światłem tak pięknie jak Ona. Czy wreszcie trzeba mieć aż 95 na karku, aby osiągnąć tę nieopisywalną nieprzejrzystą harmonijność i być tak bezczelnie przyciągającym i przykuwającym uwagę? Myślę jednak że to nie sprawa metryki, a osobowości. Iris nie jest synonimem oczywistego kanonu kobiecego piękna, ale czym ten kanon jest i kto ma prawo go wyznaczać? Zastanowił mnie cytat, który przemknął przez film ale gdzieś głęboko się we mnie odcisnął. Iris mówi ze swobodą, że nigdy nie była klasyczną pięknością, dlatego musiała się bardziej starać aby być interesująca: więcej czytać, więcej wiedzieć, podróżować, więcej robić żeby wzbudzić zachwyt przez to do dziś jest interesująca. Kobiety, które polegały tylko na swojej urodzie, dziś są stare i nie mają wiele do zaoferowania, ponieważ całe życie skupiały się tylko na wyglądzie. Iris nie wygładza zmarszczek, twierdzi że to pewien rodzaj odwagi a ja z odwagą do bycia sobą się totalnie zgadzam. Nie akceptujemy siebie nieidealnych, bo uważamy że inni nas nie zaakceptują, a tymczasem inni nie akceptują nas nieidealnych, gdyż sami siebie takich nie akceptujemy i krąg absurdu się zamyka. Z wykształcenia historyk sztuki. Z pasji dekorator wnętrz. Od zawsze pasją Apfel były tkaniny. W 1950 roku razem z mężem Carlem założyła firmę która dwa lata później udekorowała Biały Dom dla kolejnych 9 prezydentów Stanów Zjednoczonych. Co robi Apfel dziś, jako 95 latka? Na pewno nie myśli o emeryturze! Projektuje buty, biżuterię, prowadzi konsultacje na temat własnego stylu oraz jego aspektów, a na największych nowojorskich pokazach mody zajmuje pierwsze rzędy. Barwny ptak, barwna postać. Dla mnie piękny człowiek. Kto nie miał przyjemności obejrzenia filmu, niech nadrobi straty. Warto. Wiele refleksji, inspiracji i przemyśleń nie tylko związanych z modą, ale życiem, jego sensem, podejściem, miłością, szacunkiem, przyjaźnią (…). Iris Apfel For Sale on 1stDibs. Surely you’ll find the exact vintage or contemporary iris apfel you’re seeking on 1stDibs — we’ve got a vast assortment for sale. Many people prefer Black, but fashion is all about individuality — you can find Beige and more options on these pages. Finding the perfect iris apfel may mean sifting throughTOP10 - najpopularniejsze Martyniuk relaksuje się w Sopocie: wizyta u wróżki, spacer po plaży i przerwa na papierosa (ZDJĘCIA)Zenek Martyniuk widziany był ostatnio w Sopocie. Choć nad morze udał się w celach zawodowych, nie omieszkał się nieco które doczekały się LICZNEGO potomstwa: Michał Wiśniewski, Angelina Jolie, Maja Hyży (ZDJĘCIA)Nick Cannon właśnie po raz ósmy został ojcem, Izabella Łukomska-Pyżalska i Angelina Jolie wychowują szóstkę pociech, a Eddie Murphy doczekał się aż... dziesięciorga dzieci! Zobaczcie, które jeszcze gwiazdy mają liczne Nicolas Sarkozy i młodsza o 13 lat Carla Bruni korzystają z życia na jachcie u wybrzeży Formentery (ZDJĘCIA)Nawet poważne problemy z prawem nie powstrzymały Nicolasa Sarkozy'ego przed wakacyjną wyprawą z Carlą Bruni na jedną z hiszpańskich wysp. i Victoria Beckhamowie przypiekają jędrne ciałka na rodzinnych wakacjach na jachcie za 2 MILIONY EURO tygodniowo (ZDJĘCIA)David Beckham i Victoria Beckham kontynuują urlop na południu Francji. Gwiazdorskiej parze towarzyszyły najmłodsze dzieci - syn Cruz i córka Harper. To jest dopiero życie "na bogato"? w "Tańcu z Gwiazdami" ZNACZNIE się od siebie różnią... Ile dostanie Krzysztof Rutkowski, a ile zarobiła Julia Wieniawa?"Taniec z Gwiazdami" startuje już jesienią. Póki co najdroższą gwiazdą nowej edycji ma być Krzysztof Rutkowski, najsłynniejszy detektyw bez licencji. Ile zarobi reszta? Ścibakówna i Jan Englert wygrzewają się na plaży w Juracie (ZDJĘCIA)Beata Ścibakówna i Jan Englert tradycyjnie wybrali się na wakacje do ulubionej Juraty. Para aktorów beztrosko relaksowała się na plaży, łapiąc promienie słońca. Sebastian Fabijański spędza czas z synem na placu zabaw (ZDJĘCIA)Sebastian Fabijański zabrał będącego owocem związku z Maffashion Bastka na jeden ze stołecznych placów zabaw. Zobaczcie, jak spędzali razem Ogórek odsłania brzuszek na spacerze z córką (ZDJĘCIA)Magdalena Ogórek wybrała się z 17-letnią córką Magdą na spacer Krakowskim Przedmieściem. Matka i córka stołowały się w luksusowym hotelu, a następnie zajrzały do antykwariatu. Widać, że łączy je piękna relacja? Gwit robi się na bóstwo u fryzjera, po czym fotografuje się przed salonem (ZDJĘCIA)Ostatni czas Dominika Gwit zdecydowanie poświęca dopieszczaniu urody. W zeszłym tygodniu sfotografowano ją przed salonem piękności, a teraz podczas wizyty u fryzjera. Szykuje się jakieś ważne wydarzenie? Węgrowska relaksuje się na plaży i WYPINA POŚLADKI, prezentując tatuaż z lwiątkiem (ZDJĘCIA)Iwona Węgrowska wypoczywa aktualnie nad Bałtykiem. Towarzystwa dotrzymuje jej siedmioletnia Liliana, która dzielnie przemierza tamtejsze plaże z roznegliżowaną mamą. Fajnie spędzają razem czas?MAGNUM x Iris Apfel - Never Stop Playing | Magnum Ice CreamMagnum. Iris Apfel.This year Magnum is celebrating true pleasure by collaborating with fashion ico Granfluencerzy stanowią część otwartego świata social mediów. Influencer to lider opinii. Osoba, której na swoim profilu udało się zgromadzić sporo fanów, obserwatorów, użytkowników liczących się z ich zdaniem. W grupie influencerów dominują osoby bardzo młode, jednak coraz więcej wśród nich także seniorów. Ten swoisty fenomen stale się rozwija, przybywa dojrzałych użytkowników mediów społecznościowych, którzy wprowadzają mnóstwo radości, kolorów, optymistycznego podejścia do życia. Na naszych oczach powstaje więc grupa granfluencerów. Spis treściKim jest granfluencer?Granfluencerzy i nurt body positiveHelen Ruth Elam van Winkle – Baddie WinkleIrvin Randle – #MrStealYourGrandmaMagda Llohis de GutierrezKimiko NishimotoSarah Jane AdamsLance WalshLyn SlaterIris ApfelMoon LinLinda RodinFenomen Barbary Kwarc Granfluencerzy wciąż nie stanowią większości. W mediach społecznościowych wciąż prym wiodą osoby młode (około trzech czwartych użytkowników Instagrama to osoby poniżej 35. roku życia). Niemniej seniorzy coraz lepiej sobie radzą w tym serwisie. Jak podaje BBC, w ciągu ostatnich dwóch lat dziesiątka najbardziej wpływowych seniorów na Instagramie zanotowała 24-procentowy wzrost obserwujących. Możemy się spodziewać, że aktywnych użytkowników w dojrzałym wieku będzie przybywać, tym bardziej że trendy demograficzne są nieubłagane – społeczeństwa zachodnie ewidentnie się starzeją. To zapewnia jednak szansę na przełamanie stereotypu seniora, który stroni od nowych technologii, a ogranicza się przede wszystkim do telewizji i radia oraz mało twórczego spędzania czasu w domu. Pora więc przyzwyczajać się do granfluencerów. Czytaj też: Influencer, youtuber, vloger - kto jest kim w świecie social mediów? Hobby na emeryturze - 9 pomysłów na kreatywne zajęcia Moda plus size dla dojrzałych. Ubrania dla puszystych i zasady ich doboru Kim jest granfluencer? Granfluencer to zbitka terminu "influencer" oraz przedrostka "gran-", odnoszącego się do słusznego wieku – np. w angielskich słowach "grandmother" (babcia) czy "grandfather"(dziadek). Chodzi o osoby w dojrzałym wieku, które perfekcyjnie opanowały sztukę korzystania z mediów społecznościowych, takich jak Instagram, Facebook czy YouTube. W tej grupie internetowych "liderów opinii" spotkamy osoby w wieku powyżej 60, a nawet 90 lat. Zwykle prowadzą one profile inspiracyjne – o tematyce modowej i lifestyle’owej. Pokazują chociażby ciekawe stylizacje, a także to, jak twórczo i radośnie spędzają swój czas. Granfluencerzy to o tyle ciekawy fenomen, że przełamuje wszelkie stereotypy i kanony piękna – związane z młodym wiekiem oraz perfekcyjnym wyglądem. Tu zresztą tkwi źródło popularności takich twórców internetowych. Użytkownicy sieci poszukują bowiem autentyczności, świeżości, nowego podejścia w zakresie kreowania wizerunku wśród swoich "idoli". Granfluencerzy i nurt body positive Dojrzali i stylowi influencerzy wpisują się jeszcze w inny nurt zauważalny w mediach społecznościowych. Chodzi o tzw. body positive (pozytywnie o ciele). Na przekór "obowiązującym" kanonom i dążeniu do perfekcji w wyglądzie ciała pokazuje się jego niedoskonałości. Mogą być związane z wiekiem, przebytą chorobą albo po prostu… nienałożeniem makijażu. Zdjęcia gwiazd show-biznesu oraz internetowych influencerów w wersji bez makijażu cieszyły się swego czasu ogromną popularnością. Miały pokazywać dystans do siebie, a także akceptowanie ciała w jak najbardziej "naturalnej" postaci. Seniorzy, którzy nic sobie nie robią z wieku, przeżywając przy tym swoistą drugą młodość, perfekcyjnie wpisują się we wspomniany trend. Poniżej przykłady profili w mediach społecznościowych z sukcesem prowadzonych przez granfluencerów. Czytaj też: Składniki kosmetyków dla cery dojrzałej - 5 najważniejszych z nich Helen Ruth Elam van Winkle – Baddie Winkle Pochodząca z Kentucky Helen Ruth Elam van Winkle, znana na Instagramie jako Baddie Winkle, stała się internetową sensacją. Rocznik 1928, a więc obecnie w wieku ponad 90 lat, zgromadziła na Instagramie już 3,8 miliona obserwujących. A całą jej karierę można uznać za dzieło przypadku. Zaczęło się od tego, że jej prawnuczka opublikowała zdjęcie Helen w ciekawej, młodzieżowej stylizacji – topie i krótkich dżinsowych szortach, podczas gdy bohaterka przekazywała znak pokoju. Jak Baddie Winkle wspomniała w rozmowie z US Radio Station, ludzi prawdopodobnie zachwyciło to, że nic nie robi sobie ze swojego wieku oraz tego, co inni myślą na jej temat. Baddie Winkle cały czas publikuje zdjęcia z barwnymi, niekiedy neonowymi stylizacjami. Urzeka też niezwykłym poczuciem humoru. W swoim bio na Instagramie pisze, że "kradnie mężczyzn" od 1928 roku (wtedy się urodziła). Czym jeszcze zachwyca fanów? Potrafi otwarcie mówić o swoich sprawach zdrowotnych, rusza ustami w rytm "młodzieżowych" rapów, skutecznie przełamuje stereotypy związane z wiekiem i przede wszystkim stale podkreśla, że Instagram całkowicie zmienił jej życie. Irvin Randle – #MrStealYourGrandma Irvn Randle opisywany jest jako nauczyciel i model. Na Instagramie stworzył nawet własny hasztag – #MrStealYourGrandma, który pokazuje jego poczucie humoru, dystans, ale też świadomość… dobrego stylu. W porównaniu z Baddie Winkle to znacznie młodszy granfluencer, bo urodził się w 1961 roku. Dziadek dwójki wnuczków, swoją karierę w mediach społecznościowych rozpoczął w 2016 roku. Jeden z użytkowników Facebooka poprosił go, by podzielił się zdjęciami, na których pokazuje wysmakowane, znakomite stylizacje modowe. A gdy wszystko opublikował, szybko podniosła się temperatura w internecie. Obecnie Irvina Randle’a śledzi ponad 280 tysięcy osób na Instagramie. Model stale zaskakuje swoim wyczuciem stylu. Jak sam podkreśla: "Chcę tylko inspirować ludzi do tego, by czuli się sexy po pięćdziesiątce" – mówi w jednym z filmów opublikowanych na swoim profilu. Oprócz działalności na Instagramie regularnie pracuje jako model na wybiegach. Dba również o swoje ciało – ćwiczy w 5 dni w tygodniu, a 2 przeznacza na odpoczynek. Zdarza mu się nawet odprowadzać panny młode do ołtarza! W rozmowie z Cosmopolitan zapewnił jednak, że tak naprawdę wcale nie chce nikomu kraść babć… Magda Llohis de Gutierrez Obecnie 76-letnia Magda Llohis de Gutierrez prowadzi ciekawy profil na Instagramie (@magdalife57), który ma ponad 20 tysięcy obserwujących. To hiszpańska artystka i wielka fanka Fridy Kahlo – widać to zresztą w jej stylizacjach pokazywanych w sieci. Jak sama mówi (tekst w bio): "Wiek jest iluzją. Ludzie nazywają mnie fashionistką, ja zaś określam się jako artystka". Wśród jej licznych fotografii trudno znaleźć taką, na której się nie uśmiecha. Magda nigdy nie planowała kariery w sieci, jednak jest szczęśliwa z tego powodu, że może dzielić się radością i udowadniać, że 76-letnia kobieta potrafi z sukcesem prowadzić Instagrama. A jak wszystko się zaczęło? Otóż została zauważona w Nowym Jorku przez założyciela bloga modowego Ariego Setha Cohena. Zachęcił ją, żeby założyła własne konto w medium społecznościowym. Magda początkowo nawet nie wiedziała, o czym on właściwie mówi. Była bardzo szczęśliwa, gdy uzbierała 3 tysiące obserwujących. Teraz zaś ma ich kilkakrotnie więcej. Chętnie dzieli się też radami, jak wyglądać świetnie w dojrzałym wieku oraz tworzyć udane stylizacje. Zachęca do uważnego przeglądania szafy, łączenia starego z nowym, a przede wszystkim dodawania jak największej liczby kolorów w strojach i akcesoriach. Kimiko Nishimoto Pora na wyprawę do Japonii, gdzie 90-letnia Kimiko Nishimoto robi wielką karierę w sieci jako swoista królowa humoru i zabawy. Pokazuje też, że nigdy nie jest za późno na spróbowanie czegoś nowego. W wieku 72 lat po raz pierwszy chwyciła za aparat i wzięła udział w lekcjach fotograficznych prowadzonych przez swojego syna. Po 18 latach ma już 218 tysięcy obserwujących na Instagramie, stała się też jedną z większych gwiazd sieci w Japonii. Wystarczy spojrzeć na jej profil – zdjęcia wykonuje i edytuje samodzielnie, uwiecznia się w zabawnych pozach (z puszką piwa, na miotle czy ze słomkami w nosie). We wszystkim pomaga jej też syn. Dorobiła się nawet wystawy fotograficznej w świecie "realnym". Jak sama przyznaje, robienie oraz publikowanie zdjęć daje jej mnóstwo szczęścia. Ma też zamiar to robić tak długo, jak tylko będzie żyła i będzie w stanie. A że Japonia to kraj długowieczności, pozostaje życzyć Kimiko tylko zdrowia oraz doskonałej energii, by jej pasja trwała jeszcze bardzo długo. Sarah Jane Adams Swoje konto na Instagramie założyła w wieku 62 lat, by promować własną biżuterię. Niemniej jej profil zachwycił także kolorowymi stylizacjami oraz pozytywnym, niestandardowym podejściem do wieku. Obecnie ma ponad 182 tysiące obserwujących na Instagramie. Sarah Jane Adams przemyca też w swoich postach ważne treści feministyczne i równościowe. Od 2015 roku posługuje się hasztagiem #mywrinklesaremystripes, co stanowi manifest i rodzaj buntu. Dlaczego? Zaczęło się od tego, że dostała propozycję zamaskowania zmarszczek za pomocą makijażu, a to bohaterce się nie spodobało. Twierdzi bowiem, że żyjemy w dziwnych czasach – twarz bez makijażowych udoskonaleń, a przede wszystkim jej otwarte pokazywanie, uznaje się za oznakę odwagi. Dziś Sarah mieszka w Sydney i jak opowiada, tajemnicą sukcesu nie są ubrania czy biżuteria, lecz jej podejście do życia – dalekie od stereotypów związanych zwłaszcza z wiekiem. W młodości była hipisem, a później punkiem – obydwie tradycje kulturowe stara się zresztą łączyć w stylizacjach, co owocuje kolorowym, twórczym, eklektycznym i pełnym fantazji efektem. Bezkompromisowość Sarah sprawia, że ma również swoich przeciwników, z którymi stara się rozmawiać, ale też zachowuje zdrowy dystans. Uznaje Instagram za swoiste narzędzie, głównie obrazkowe, do przekazywania ważnych treści. Nie zastępuje ono jednak kontaktów na żywo, które mają większą wagę. Lance Walsh 58-letni sprzedawca owoców z Londynu długo zachwycał tylko swoich klientów. W końcu wypatrzył go fotograf kultury ulicznej Ben Awin – i tak rozpoczęła się kariera Lance’a w mediach społecznościowych. Dziś jego profil na Instagramie śledzi ponad 52 tysiące osób. Czym się wyróżniają jego zdjęcia? Przede wszystkim barwnymi, kreatywnymi stylizacjami, w których widać duży wpływ stylu miejskiego, i to typowego dla osób o wiele młodszych. Choć jego sylwetkę przedstawiał nawet "Vogue", Lance stara się zachować zdrowy dystans do swojej sławy. Robi to, co zawsze – a więc kreatywnie się ubiera. Na jego profilu nie znajdziemy mnóstwa hasztagów modowych ani innych prób zwrócenia na siebie uwagi. Przemawiają przede wszystkim "młodzieżowe" stylizacje. Sam zresztą twierdzi, że komentarzy… nie czyta, a obsługa komputera ma dla niego wiele tajemnic. Lyn Slater Wiek 65 lat, magister prawa, doktor polityki społecznej – Lyn Slater znana jest szerzej jako Accidental Icon (przypadkowa ikona). Na Instagramie śledzi ją grubo ponad 600 tysięcy osób. Czym zachwyca? Przede wszystkim znakomitymi stylizacjami modowymi. 5 lat temu została zauważona podczas nowojorskiego tygodnia mody. Szybko jej kariera w mediach społecznościowych nabrała rozpędu, stała się nawet jednym z symboli trendu anti-aging (przeciw starzeniu). Jak sama przyznaje, ma w swojej wyobraźni sporo z dziecka. Modę traktuje jako sposób na kreatywne wyrażanie siebie oraz tworzenie nowych tożsamości. Mieszka w Nowym Jorku, więc inspiracji modowych jej nie brakuje. Tyle że nie skupia się na drogich markach – cena ubrania nie ma takiego znaczenia jak efekt stylizacyjny. Jak przystało na pracownika akademickiego, stara się też odpowiednio edukować ludzi i motywować ich do poszukiwania własnego stylu, dzięki któremu znikają kompleksy i można się w pełni zaakceptować. Co ciekawe, największą grupę jej fanów stanowią osoby sporo młodsze, w wieku 20-30 lat. Marzą o tym, by w dojrzałym wieku być takimi jak Lyn Slater. Iris Apfel W zestawieniu nie mogło też zabraknąć ikony mody i stylu – Iris Apfel. Rocznik 1921 (!), historyczka sztuki, biznesmenka, filantrop i modelka, zasłynęła siłą charakteru oraz świetnym wyczuciem mody, przy czym uznawana jest za osobę… dość ekscentryczną. Głównie dlatego, że całkowicie łamie wszelkie stereotypy związane z wiekiem, a jej profil na Instagramie (obecnie 1,3 mln obserwujących) zachwyca barwnymi zdjęciami oraz filmami. Trudno w kilku zdaniach streścić historię jej bogatego życia. Na pewno warto wspomnieć, że to dzięki niej seniorki i seniorzy mogli wkroczyć do high fashion. Podobnie jak Sarah Jane Adams, wcale nie stara się maskować swoich zmarszczek. W swoim dorobku ma np. wystrój wnętrz Białego Domu dla aż dziewięciu prezydentów, a także słynną wystawę z 2005 roku "Rara Avis (Rare Bird): The Irreverent Iris Apfel" (Metropolitan Museum of Art), gdzie pokazała swoje stroje i biżuterię. Odwiedzający nie mogli uwierzyć, że wszystkie stylizacje były kiedykolwiek noszone – ale to cała Iris Apfel, która na uroczystym bankiecie potrafiła pojawić się w XIX-wiecznej szacie liturgicznej. W tym zresztą widać jej dystans do konwenansów. Moon Lin Ma 91 lat i jest tajwańską królową… streatwearu, czyli mody miejskiej. Jej konto na Instagramie śledzone już przez ponad 100 tysięcy osób. Moon Lin przyznała w wywiadzie dla HYPEBAE, że gdy miała ponad 80 lat, w ogóle jej się nie chciało wychodzić z domu z uwagi na problemy zdrowotne. Radość życia znalazła jednak w kolorowych, wygodnych stylizacjach, charakterystycznych dla młodzieży. Żyje po swojemu, indywidualnie komponuje swoją garderobę i wcale nie stara się podążać za trendami. Tym zresztą podbiła serca internautów. Linda Rodin Ma 71 lat i ponad 250 tysięcy obserwujących na Instagramie. Gwiazdą sieci stała się w dojrzałym wieku, jednak jej pełen życiorys jest równie barwny. Była studentką, emigrantką we Włoszech, modelką, pracowniczką galerii sztuki, księgarni i stylistką. Pracowała też jako redaktorka modowa w "Harpers’s Bazaar". Żeby tego było mało, ma swoją autorską linię kosmetyków Olio Lusso. Stanowi światły przykład kreatywnego podejścia do mody przez seniorów. Jej Instagram urzeka barwnymi, odważnymi, eklektycznymi stylizacjami. Na wielu zdjęciach Linda pozuje razem ze swoim pudlem Winkym. Wciąż aktywna i pełna pomysłów, choć mieszka w Nowym Jorku, wcale nie twierdzi, że tak pozostanie już na dobre. Z pewnością o jej nowych przygodach można się będzie dowiedzieć z mediów społecznościowych. Fenomen Barbary Kwarc Na koniec warto sięgnąć do rodzimej historii najnowszej i przypomnieć jedną z pierwszych polskich youtuberek – Barbarę Kwarc (właśc. Barbara Rogowska). Jeszcze przed dekadą była jedną z największych gwiazd polskiej sieci, a nawet zyskała sobie przydomek "królowej internetu". Wszystko zaczęło się od paradokumentalnego serialu internetowego "Klatka B". Wśród bohaterów zdecydowanie wyróżniała się Barbara Kwarc – bezkompromisowa, wulgarna, używająca sporo określeń z języka młodzieżowego. Tym zresztą zdobyła serca widzów – zwłaszcza tych młodszych. Po zakończeniu emisji "Klatki B" ruszył zaś projekt "Baśka Blog", na który składa się niemal 300 odcinków – kilkuminutowych filmów dotyczących szerokiego spektrum tematów (społecznych, popkulturowych, czasem czysto satyrycznych). Barbara Kwarc, podobnie jak we wcześniejszym serialu, tryska energią i posługuje się charakterystycznym dla siebie językiem. Wielu internautów uwierzyło zresztą, że taka postać istnieje naprawdę – tymczasem była to tylko kreacja Barbary Rogowskiej. O jej fenomenie pisały media, gościła też w telewizji. W ostatnich latach jej sława nieco przygasła, choć stale bierze udział w wielu imprezach (jako "królowa imprez"), co jakiś czas też publikuje nowe filmy w internecie. Obecnie z racji problemów zdrowotnych możemy ją zobaczyć tylko okazjonalnie. Movie Info. Filmmaker Albert Maysles pays tribute to nonagenarian Iris Apfel, the quick-witted, longtime interior designer and outspoken champion of eclectic fashion. Rating: PG-13 (Some Strong Iris Apfel została ikoną mody w wieku 84 lat. Przez przypadek. Jednak nad uznaniem pracowała ciężko całe życie. W końcu udało jej osiągnąć status, którym może pochwalić się jedynie kilka osób na świecie - niepodrabialny styl, którego nie ma żadna z gwiazdek Instagrama. - Nie chciałam mieć dzieci, dawno zrozumiałam, że nie można mieć wszystkiego. Coś trzeba odpuścić - stwierdziła w jednym z wywiadów Iris Apfel. Poza macierzyństwem udało jej się zrealizować w zasadzie wszystko, choć na uznanie musiała chwile poczekać - raptem 84 lata. Sławą cieszy się od ponad dekady. Sława przez przypadekTa historia w zasadzie nie miała się prawa wydarzyć. Przebywająca od 1992 roku na emeryturze 84-letnia Iris Apfel znana była głównie w artystycznym światku Manhattanu, gdy zadzwonił telefon. Harold Koda, który od lat pracuje w nowojorskim Costume Institute w Metropolitan Museum of Art przygotowywał wystawę i natrafił na ogromny kłopot. Stroje utknęły w porcie, a on musiał szybko rozwiązać problem. Wymyślił Iris - swoją wieloletnią przyjaciółkę i kolekcjonerkę ubrań, biżuterii i tkanin. Czytaj też: Kayah – kobieta jest jak Feniks Wystawa poświęcona Apfel osiągnęła oszałamiający sukces, a Iris stała się pierwszą żyjącą kobietą, do tego nie projektantkę, której poświecono wystawę. Gwiazda rozbłysła i mocno świeci po oczach. Bo obok Iris nie można przejść obojętnie. Powolny rozkwitKrótkie włosy, wielkie okulary i wielobarwne stroje - tak w skrócie można opisać wizerunek Iris, dzięki któremu jest obecnie rozpoznawalna. Wyczucie stylu i odwaga w łączeniu barw i motywów towarzyszy jej od młodości. Jest córką pochodzących z Rosji żydowskich imigrantów. Jej ojciec Samuel Barrel produkował lustra i szyby. W dzieciństwie była dosyć gruba, ku rozpaczy matki, która miała butik z dodatkami. Chore zatoki, na które cierpiała dziewczynka, leczono wówczas słodem, co powodowało otyłość. Do tego jak sama mawiała, nie była ładna, więc "mogła zająć się innymi rzeczami". Zobacz: Krystyna Skarbek - Szpieg, którego każdy kochał Wybrała projektowanie wnętrz. Najpierw skończyła artystyczne studia na nowojorskim uniwersytecie. Po paru latach zaczęła upiększać domy ówczesnych gwiazd, Grety Garbo. Miała oko do rzeczy unikatowych. Jeździła za kilka centów po wszystkich dzielnicach Nowego Jorku i zaglądała do antykwariatów. Do dziś ma wielką broszkę, na którą musiała długo oszczędzać jako dziewczynka. Był czuły, przyrządzał chińszczyznęJej pasję podzielał mąż - Carl Apfel, z którym przeżyła ponad 60 lat. Poznała go w 1947 roku na wczasach. Ich związek szczęśliwie przetrwał wszystkie te lata. Dekoratora pytana o to, co ją urzekło w Carlu odpowiadała: " Był czuły, przyrządzał chińszczyznę. Nie mogłam lepiej trafić". Na ślub zdecydowali się po pół roku znajomości. Mąż i partner biznesowy Iris zmarł w ubiegłym roku, kilka dni po swoich 101 urodzinach. Zofia Teliga-Mertens - kobieta, która wyręczyła Polskę Ich związek udokumentowany został w filmie "Iris" z 2014 roku. Dzieło Alberta Mayslesa objechał festiwale na całym świecie i rozsławił Iris, która wcześniej znana była głównie w światku mody. Widać w nim, jak para, która była razem ponad 60 lat zwracała się do siebie. On był jej "kocurem", ona jego "dziewczynką". Doskonale się razem uzupełniali, znając siebie i swoje upodobania lepiej niż nikt inny. Według Iris receptą na miłość jest poczucie humoru i dbanie o drugą osobę. Iris aby nie martwić męża zataiła przed nim np. że złamała biodro, obawiając się, że Carl może zamartwiać się o jej zdrowie. Para też świetnie uzupełniała się w pracy. Razem przemierzali bazary na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Ona wybierała najlepsze tkaniny, on wszystko dokumentował i ogarniał logistykę. Częste podróże, także na targi do Europy tylko cementowały ich związek i firmę, która z roku na rok zyskiwała kolejnych znaczących klientów. Dołączyli do nich także kolejni prezydenci USA. Apfelowe urządzali Biały Dom dziewięciu prezydentów. Ostatnim z nich był Bill Clinton. Para przeszła na emeryturę w 1992 roku. Lustro prawdę ci powieIris całą swoją karierę była konsekwentna - zarówno w pracy, jak i w życiu osobistym jest sobą, nie stara się nikomu przypodobać. Wielokrotnie powtarza, że najważniejsze to być sobą, a najgorsze co może nam się przydarzyć, to ujrzenie w lustrze kogoś innego. Jej nikt nikt pomyli, ale co warte podkreślenia, także jej mąż był uważany za szykownego mężczyznę, choć zdarzało mu się nosić spodnie z "upolowanej" kanapy. Sama Iris żartuje ze swojego statusu ikony i powtarza, że moda to nie wszystko. - Poza szafą istnieje cały wielki świat. Przy okazji filmu dokumentalnego o niej żartowała, że robi się szum wokół niej, jakby wynalazła penicylinę. Nigdy nie przejmuje się zdaniem innych. Nigdy też nie wyrzuca skarbów. Jej dom jest pełen pamiątek i bibelotów. Wciąż wiele rzeczy ją dziwi, powtarza ma w sobie jeszcze wiele z dziecka. Jest też po dziecięcemu szczera. Gdy ktoś się jej pyta, jak wygląda, nie waha się z obraźliwym stwierdzeniem "szmata". Gdyż jak twierdzi ludzie często mylą modę ze stylem. Urszula Dudziak: Byle nie zwalniać tempa Iris nie boi się spojrzeć w lustro, bo jest sobą. - Kiedy jesteś wciąż ciekawa świata, gdy się rozwijasz, nie przejmujesz się starzeniem - przyznaje. Kobieta ma dużą wyobraźnię i odwagę, by próbować nowych rzeczy. To właśnie w fantazji Iris upatruje genezy swojego sukcesu w "nudnym i przewidywalnym" showbiznesie. W tym roku Iris kończy 96 lat. - Najgorsze, co możemy zrobić, to zamartwiać się z tego powodu. Trzeba wziąć się w garść, ruszyć z kanapy i robić to, co się kocha. Zobaczysz – jeśli zaczniesz działać, to w końcu tak się w tym zatracisz, że zapomnisz o wszystkich trudnościach - stwierdziła w rozmowie z Harper's Bazaar. Po 90-tce brała udział w kilku reklamach ubrań, jest też "twarzą" firmy kosmetycznej. W ubiegłym roku powstała specjalna emotikonka wzorowana na niej i zaprojektowała inteligentne bransoletki, które pięknie wyglądają i są nowoczesnym gadżetem. Czym nas jeszcze zaskoczy? @
Buy a cheap copy of Iris Apfel: Accidental Icon book by Iris Apfel. Personal style really originated with Iris Apfel; she has always espoused the virtues of not just dressing for yourself, but being who you are and doing it Free Shipping on all orders over $15.
Kolorowy ptak, wolna dusza, osoba z niezwykłym poczuciem estetyki – Iris Apfel jest nietuzinkową postacią, która powinna być znana wszystkim, którzy interesują się światem mody czy wzornictwa. Dzisiaj chciałabym Wam ją nieco przybliżyć. „Myślę, że lepiej być szczęśliwym niż dobrze ubranym” Iris Apfel bez wątpienia nie musi wybierać żadnej z opcji, doskonale osiąga je obie. Ta niezwykła kobieta jest wybitną projektantką wnętrz, znawczynią wzornictwa, kolekcjonerką ubrań, pasjonatką i ikoną mody, wizjonerką, która będzie obchodzić w tym roku 95 urodziny. Była odpowiedzialna za projekt wnętrz Białego Domu dla dziewięciu prezydentów USA, pracowała dla Women’s Wear Daily, zajmowała się firmą z tekstyliami i w poszukiwaniu ciekawych tkanin podróżowała po całym świecie. Przywoziła swoje ubrania i dodatki z najróżniejszych zakątków świata. W jej kolekcji znajdują się rytualne szaty plemion Afrykańskich, ubrania z kolorowych tkanin prosto z Indii czy tradycyjnie wyrabiana biżuteria z Meksyku. W 2005 roku jedno z nowojorskim muzeów Metropolitan Museum of Art zorganizowało wystawę jej ubrań i dodatków będących pokazem własnego, indywidualnego i bardzo oryginalnego stylu Iris Apfel. Iris Apfel Na czym polega fenomen stylizacji Iris Apfel? Jej zestawy są niezwykle oryginalnym połączeniem pozornie niepasujących do siebie rzeczy. Tylko ona odważyła by się na zestawienie kreacji od Diora z ubraniem kupionym na podmiejskim bazarze czy w secondhandzie, żakietu w stylu eklektycznym ze spodniami z imitacją skóry węża. Jej niezwykłe, a czasem wręcz zaskakujące stylizacje, na pierwszy rzut oka wydają się niespójne, po dłuższej chwili dostrzegamy jednak, że elementy idealnie ze sobą współgrają. Iris Apfel tworzy współczesne stylizacje w najlepszym wydaniu, ma nieprawdopodobne wyczucie stylu. Nikogo nie naśladuje, nie zwiększa większej uwagi na obecne trendy, tworzy je sama. Stylizacje Nauka dla innych Iris Apfel udowadnia, że będąc nawet w podeszłym wieku można wyglądać świetnie, czuć się młodo, a nawet zacząć karierę modelki. Pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych, a jednocześnie ma przy tym ogromny dystans do siebie samej. W swoich stylizacjach dba o każdy szczegół, wszystko, co ze sobą zestawia jest precyzyjnie przemyślane, a jednocześnie pasjonatka mody zostawia pewne pole do popisu, fantazji, szaleństwa, które przychodzi jej na myśl w tej właśnie chwili. Wiele projektantów, modelek czy celebrytów mogłoby uczyć się od niej sztuki zabawy z modą. Iris Apfel jest jej niezaprzeczalną ikoną, jedną z najwyraźniejszych, a z pewnością najbardziej kolorowych.
xqlcvtH.